Tokio 2021. Polska sztafeta mieszana 4x400 z szansą na medal w sobotę. W tle zamieszanie z dyskwalifikacjami drużyn

Polska sztafeta mieszana 4x400 m stanie w sobotę przed szansą zdobycia medalu igrzysk olimpijskich w Tokio. Nasi lekkoatleci na Stadionie Olimpijskim będą walczyć o to z 8 innymi drużynami, bo piątkową dyskwalifikację cofnięto rekordzistom świata - Amerykanom.

W sobotnim finale, o godz. 14.35 czasu polskiego, będzie rywalizowało aż dziewięć sztafet. Cofnięto dyskwalifikację Amerykanów, zaś później do finału włączono i Niemców, którym wcześniej przyznano miejsce w finale właśnie po dyskwalifikacji sztafety USA.

Najlepszy czas eliminacji miała Polska. Dariusz Kowaluk, Iga Baumgart-Witan, Małgorzata Hołub-Kowalik, Kajetan Duszyński wynikiem 3.10,44 poprawili rekord Europy.

- Będzie gruby medal i to nie brązowy - zapowiedziała Małgorzata Hołub-Kowalik. Z kolei Kajetan Duszyński, który w piątek biegł na ostatniej zmianie, zwrócił uwagę, jak ważne w sobotnim biegu będą momenty przekazywania pałeczki.- Zmiana z kobietami jest dużo trudniejsza do wykonania, ponieważ ważne jest to, żeby szybko odebrać pałeczkę, a mężczyźni są szybsi - podkreślił. 

Rekord świata należy do USA. Rezultat 3.09,34 Amerykanie osiągnęli podczas mistrzostw świata w Dausze dwa lata temu.

DOSTĘP PREMIUM