Laurel Hubbard spaliła trzy próby w rwaniu. Pierwsza transpłciowa olimpijka bez medalu w podnoszeniu ciężarów

Laurel Hubbard, pierwsza transpłciowa olimpijka, spaliła trzy próby w rwaniu i nie zdobędzie medalu w podnoszeniu ciężarów na Igrzyska w Tokio.

Laurel Hubbard występowała w Tokio w podnoszeniu ciężarów w kategorii plus 87 kilogramów. Nie był to szczęśliwy start Nowozelandki. Hubbard spaliła wszystkie trzy próby w rwaniu i nie będzie klasyfikowana na koniec zawodów. 

Historia Laurel Hubbard

Laurel Hubbard została w Tokio pierwszą transpłciową olimpijką w podnoszeniu ciężarów. Żeby rywalizować wśród kobiet, musiała zbijać farmakologicznie poziom testosteronu. Laurel Hubbard urodziła się jako Gavin Hubbard. Jako mężczyzna nie osiągała wybitnych wyników w sporcie, mogła się pochwalić juniorskim mistrzostwem Nowej Zelandii. Potem zawiesiła karierę na 15 lat. Wróciła do sportu jako kobieta 4 lata temu.

Hubbard ma w dorobku m.in. wicemistrzostwo świata z 2017 roku. Rok później zwyciężyła w Igrzyskach Pacyfiku na Samoa. Dwa lata później podczas czempionatu globu była szósta, ale rok wcześniej doznała poważnej kontuzji podczas Igrzyska Wspólnoty Narodów (Commonwealth Games).

MKOl pod koniec 2015 roku, reagując na zapytania związków i konieczność wyznaczenia reguł dla sportowców transpłciowych, ustanowił dość proste w teorii przepisy. W rywalizacji mężczyzn właściwie nie ma ograniczeń. Tam mogą startować wszyscy, którzy określą się jako mężczyźni. - U kobiet oprócz deklaracji, że ktoś czuje się kobietą, wymagany jest też odpowiedni poziom testosteronu. Wynosi on poniżej 10 nanomoli na litr krwi przez co najmniej 12 miesięcy przed zawodami. Dla kobiet takie stężenie zwykle wynosi do 3 nanomoli. U mężczyzn waha się w przedziale od 10 do 35 – przypominał portal sport.pl. Poziom testosteronu to jedyne kryterium brane pod uwagę przy starcie.

DOSTĘP PREMIUM