Polacy z Wietnamu mają dostać szczepionki przeciw COVID-19. Wiceminister: Finalizacja w najbliższych dniach

Wiceminister zdrowia Anna Goławska przekazała na antenie TOK FM, że polskie władze pracują już nad pomocą dla naszych rodaków w Wietnamie, którzy apelują o dostarczenie im szczepionki przeciw COVID-19. - W najbliższym czasie sfinalizujemy ten proces. Bierze w tym udział wiele instytucji - mówiła.

Polski rząd rozważa pomoc dla grupy Polaków na co dzień mieszkających w Wietnamie. Polacy proszą o przekazanie im 200 szczepionek przeciwko koronawirusowi. Polacy w zeszłym tygodniu zaapelowali o wsparcie między innymi za pośrednictwem TOK FM. Zaszczepienie się w ramach wietnamskiej służby zdrowia jest dla nich w tym momencie nieosiągalne.

Anna Głogowska, wiceminister zdrowia, na antenie TOK FM potwierdziła, że strona polska prowadzi takie rozmowy z rządem wietnamskim. – W najbliższym czasie sfinalizujemy ten proces. Bierze w tym udział wiele instytucji. Musimy mieć trójstronną umowę, porozumienie między producentem szczepionek, Komisją Europejską i naszym rządem, która umożliwi przekazanie dalej wakcyny. Trudno mi wskazać konkretną datę, ale w najbliższych dniach będzie to sfinalizowane – zapewniła Głogowska.

Wiceminister tłumaczyła, że nasz rząd obowiązują przepisy dotyczące przekazywania, dystrybucji i przechowywania szczepionek, które są wyrobami medycznymi. – Musimy sprostać wielu procedurom, w związku z tym ten proces chwilę trwa. Pamiętajmy, że obowiązuje nas umowa z Komisja Europejską. Musimy zrobić to zgodnie z regułami i normami, żeby nie było żadnych niedomówień – zastrzegała gościni TOK FM.

Koronawirus w Wietnamie

Wietnam przedłużył o dwa kolejne tygodnie lockown w południowej części kraju - poinformowały władze w sobotę. Dotyczy to m.in. notującego rekordowe liczby zakażeń miasta Ho Chi Minh, gdzie blokada życia gospodarczego i społecznego trwa już od dwóch miesięcy.

- Zastosowanie obostrzeń w regionie ma na celu utworzenie pasa bezpieczeństwa wokół miasta Ho Chi Minh i niedopuszczenie do dalszego rozprzestrzeniania się pandemii. Na opanowanie sytuacji mogą być potrzebne miesiące - przekazał wicepremier Vu Duc Dam, stojący na czele zespołu odpowiedzialnego za walkę z pandemią koronawirusa.

Do soboty w całym kraju wykryto w sumie ponad 141 tys. zakażeń i poinformowano o zgonach 1161 pacjentów. Jeszcze pod koniec maja łączną liczbę chorych szacowano na zaledwie 7,2 tys. Ponad 60 proc. infekcji notuje się obecnie w Ho Chi Minh, największym mieście i centrum biznesowym blisko 100-milionowego kraju.

Zarówno tam, jak i w stołecznym Hanoi obowiązują restrykcyjne przepisy, w tym godzina policyjna, a ludzie mogą wychodzić z domów tylko w pilnej potrzebie. Wietnamczycy, z którymi rozmawiała PAP, opisywali zakaz przemieszczania się poza miasta i ścisłe kontrole mieszkańców w jego granicach i na drogach dojazdowych. Opowiadali również o konieczności posiadania pozwoleń z pieczątką przy każdym wyjściu na bazar po zakupy.

Do później wiosny Wietnam dzięki restrykcyjnym przepisom, powszechnej kampanii testów i śledzenia kontaktów zakażonych mógł się pochwalić dobową liczbą zakażeń na dwucyfrowym poziomie; był to jeden z najlepszych rezultatów na świecie. Sytuację diametralnie zmieniło jednak upowszechnienie się wariantu Delta koronawirusa.

W mijającym tygodniu do pomocy chorym w Ho Chi Minh zmobilizowano ponad 2100 osób z wykształceniem medycznym, w tym studentów i studentek oraz emerytowanych lekarzy i pielęgniarzy. Powstają także cztery nowe szpitale polowe, które będą dysponowały niemal 10,5 tys. łóżek. W czwartek władze zapowiedziały, że przyspieszą szczepienia przeciw koronawirusowi w Ho Chi Minh. Dotąd jednak wietnamska kampania szczepień przebiegała najwolniej w całej Azji Południowo-Wschodniej. Do końca lipca służby medyczne zaszczepiły zaledwie 0,6 proc. populacji kraju.

DOSTĘP PREMIUM