Punkty krytyczne są blisko, a za 10 lat obecne upały będą przyjemnym ciepłem. Eksperci o najnowszym raporcie IPCC

Eksperci ostrzegali w TOK FM, że jeżeli tempo zmian klimatycznych się nie zmieni, to obecne upały już za 10 lat możemy wspominać jako przyjemne ciepło. Natomiast za 70 lat część naszej planety może nie nadawać się do zamieszkania. Najnowszy raport Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu ONZ nazywali "czerwonym światłem dla ludzkości". - Punkty krytyczne są bardzo blisko - ostrzegała Anna Ogniewska z Greenpeace Polska.

W opublikowanym dziś dokumencie Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu ONZ ostrzega, że obecność gazów cieplarnianych w atmosferze jest już tak wysoka, że może spowodować zakłócenia klimatyczne na dekady, a nawet stulecia. Obecne fale upałów, huragany oraz inne ekstremalne zjawiska pogodowe prawdopodobnie będą się nasilały. Według autorów raportu, jeśli nie podejmie się natychmiastowych działań, to średnie temperatury na świecie wzrosną o 1,5 stopnia C w ciągu najbliższych 20 lat.

 - Raport pokazuje w mocniejszy sposób, z mocniejszą szczegółowością, że my jako ludzie odpowiadamy za to, co się dzieje z klimatem. I jeżeli nie zredukujemy emisji gazów cieplarnianych, to będzie coraz gorzej - mówiła Anna Ogniewska z Greenpeace Polska. - Powinno nami wstrząsnąć to, że część zmian w naszym środowisku jest już nieodwracalna. Przez wiele tysięcy lat możemy zmagać się z tym, że poziom mórz wzrósł, zmieniła się sytuacja w oceanach, będą one coraz bardziej zakwaszone, będą produkować coraz mniej tlenu - zauważała.

Zdaniem ekspertki, najważniejsze są najbliższe lata. - Jeżeli nie będziemy redukować emisji, jeżeli nie odjedziemy natychmiast od spalania paliw kopalnych, kluczowa tutaj jest najbliższa dekada (...), może się okazać, ze tempo wzrostu poziomu mórz będzie bardzo szybkie, mogą obumierać lasy - podkreśliła. Wszystkie zmiany mogą zaś doprowadzić do tego, że temperatura wzrośnie poza granicę, która jest dla człowieka bezpieczna. - Punkty krytyczne są bardzo blisko - ostrzegała.

- Naukowcy z ICPP dają czerwone światło. Wcześniej mówili o tym, że zaczyna zapalać się dla ludzkości pomarańczowe światło, teraz przeskakujemy już na czerwone. Teraz nie ma złotego środka, potrzebne są działania wszystkich, ale przede wszystkim działania systemowe - mówiła. - Powinniśmy przestać emitować dwutlenek węgla i inne gazy cieplarniane, bo każda tona wyemitowana w tej chwili to jeszcze większe zagrożenie dla nas (...). Polski rząd musi przygotować plan odejścia od węgla do roku 2030, harmonogram i to, w jaki sposób zrobić to sprawiedliwie, aby nie krzywdzić ludzi. 

"Gazy cieplarniane nie uznają granic" 

Marcin Kowalczyk, szef działu klimat WWF Polska, podkreślał w TOK FM, że problem zmian klimatycznych dotyka każdego miejsca na Ziemi. - Wpływ człowieka na klimat jest widoczny na całej planecie, bo emisje gazów cieplarnianych nie uznają żadnych granic - mówił. - Za 70 lat część planety może się nie nadawać do zamieszkania, ale pewne rzeczy będziemy dostrzegać dużo wcześniej. Za 10 czy 20 lat zaczną się pojawiać fale upałów, przy których obecne upały będą tylko przyjemnym ciepłem - ostrzegał.

Ekspert oceniał też, że trudno wskazać największego winnego zmian klimatycznych, ale "spory interes mają w tym państwa uzależnione od paliw kopalnych". - Mogą być niektóre państwa Zatoki Perskiej, inne państwa wydobywające ropę naftową, gaz ziemny i utrzymujące się z tego - stwierdził. - Rosja oczywiście jest wielkim mocarstwem, ale nie należy przesadzać z samym znaczeniem Rosji dla emisji, bo to są jakieś 3 proc. światowych emisji - podsumował. 

DOSTĘP PREMIUM