"Lex TVN". Nieoficjalnie: Stany Zjednoczone rozważają nałożenie sankcji na Polskę

Stany Zjednoczone rozważają wprowadzenie sankcji na Polskę za przegłosowanie "lex TVN" - informuje RMF, powołując się na nieoficjalne źródła. USA mogą zdecydować, że Polska nie otrzyma zaproszenia na organizowany przez prezydenta Joe Bidena światowy szczyt demokracji. W grę wchodzą jeszcze inne scenariusze, z sankcjami personalnymi na prezydenta, premiera i prezesa PiS włącznie.
Zobacz wideo

"Z naszych nieoficjalnych rozmów wynika, że Stany Zjednoczone są zawiedzione i poirytowane działaniami, związanymi z przepisami zwanymi lex TVN. Waszyngton na ustawę patrzy nie tylko jako na uderzenie we własną inwestycję, ale także w trzon wartości demokratycznych" - informuje RMF FM. 

Jak czytamy dalej, możliwe są trzy scenariusze amerykańskich sankcji, a w pierwszej kolejności Polska ma "symbolicznie odczuć" konsekwencje decyzji Sejmu. "Polska nie zostanie zaproszona na grudniowy szczyt demokracji organizowany przez prezydenta Bidena" - podaje RMF. Drugą opcją ma być zablokowanie sprzedaży czołgów Abrams, a Polska chciała kupić 250 takich pojazdów za łączną sumę 23 mld złotych. 

Waszyngton ma również rozważać "opcję atomową", czyli nałożenie sankcji personalnych na prezydenta, premiera i prezesa PiS. "Według nieoficjalnych informacji Amerykanie biorą pod uwagę nałożenie na tych polityków zakazu wjazdu na teren Stanów Zjednoczonych, co oczywiście oznaczałoby między innymi, że Andrzej Duda do końca swojej kadencji nie odwiedziłby już Białego Domu" - czytamy. 

Lichocka odpowiada

- Uprzejmie proszę o uruchomienie samodzielnego myślenia. Wrzutki na temat rzekomych sankcji USA, wycofania wojsk itp. należy traktować jako elementy wojny hybrydowej mającej na celu podważanie trwałości NATO i jego skuteczności. Te wrzutki nie mają nic wspólnego z prawdą, wiele z #Ruskie- napisała na Twitterze Joanna Lichocka z PiS. 

"Jesteśmy głęboko zaniepokojeni". Szef amerykańskiej dyplomacji skrytykował nie tylko "lex TVN"

Przypomnijmy, że szef amerykańskiej dyplomacji skyrtykował nie tylko "lex TVN", ale również zmiany w KPA. "Jesteśmy głęboko zaniepokojeni polską ustawą ograniczającą odzyskiwanie mienia przez ocalałych z Holokaustu i odzyskiwanie własności skonfiskowanej w czasach komunizmu oraz ustawą, która poważnie osłabi wolność mediów" - oświadczył sekretarz stanu USA Antony Blinken.

"Domagamy się, by prezydent Duda nie podpisywał ustawy (dotyczącej odzyskiwania mienia - red.) lub skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego. Całościowe prawo rozwiązujące roszczenia do zabranego mienia jest potrzebne, by zapewnić jakąś sprawiedliwość ofiarom. Takie prawo przyniosłoby korzyść wielu polskim obywatelom, a także ludziom, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia Polski w czasie i po II wojnie światowej i którzy potem zostali obywatelami innych państw" - czytamy w oświadczeniu.

Szef dyplomacji Stanów Zjednoczonych podkreślił, że przegłosowane przez Sejm prawo uderza w najchętniej oglądaną niezależną stację newsową w Polsce. "Wolne i niezależne media, sprawiają, że nasze demokracje są silniejsze, a Sojusz Północnoatlantycki mocniejszy oraz mają podstawowe znaczenie dla naszych dwustronnych relacji. Wielkie amerykańskie inwestycje handlowe związują nasz dobrobyt i wspierają nasze zbiorowe bezpieczeństwo" - napisał Blinken.

DOSTĘP PREMIUM