Białoruś o uchodźcach z Usnarza. "Polacy samochodami wojskowymi przywieźli migrantów na granicę"

Polska próbuje wypaczyć obraz sytuacji na granicy, gdzie koczują migranci. W celu przygotowania stronniczych materiałów i ukrycia nielegalnych działań na granicę zaproszono dziennikarzy - twierdzi białoruski Państwowy Komitet Graniczny. Polska - według strony białoruskiej - "próbuje ukryć przed społecznością międzynarodową swoje niezgodne z prawem działania".
Zobacz wideo

"W obecności (dziennikarzy – PAP) migrantom rozdawano wodę. Dziennikarzy polskich mediów poinformowano również, że uchodźcy znajdują się na granicy już od kilku dni" – oświadczył Państwowy Komitet Graniczny (GPK) w komentarzu dla agencji Interfax-Zachód.

Według strony białoruskiej uchodźcy (głównie) z Afganistanu stworzyli "spontaniczny obóz na znak protestu przeciwko wyparciu ich na terytorium Białorusi". Polska – według strony białoruskiej – "próbuje ukryć przed społecznością międzynarodową swoje niezgodne z prawem działania". Białorusini twierdzą również, że Polacy "samochodami wojskowymi" przywieźli grupę migrantów na granicę.

Uchodźcy koczują na polsko-białoruskiej granicy. Nie jedli całą dobę

O sytuacji na polsko-białoruskiej granicy - nieopodal wsi Usnarz Górny - informujemy w TOK FM od wczoraj. Także reporter TOK FM Jakub Medek informował, że grupę uchodźców na granicę mieli przywieźć polscy funkcjonariusze.

Obecnie grupa koczujących liczy 32 osoby, wśród nich są kobiety i osoby chore. Uchodźcy otoczeni są przez polskich i białoruskich pograniczników. Wczoraj w obozowisku było 50 osób, ale Białorusini "wycofali" z grupy kilka kobiet z dziećmi.

Staż Graniczna nie pozwala na dostarczanie tym ludziom jedzenia i picia. Dopiero dziś pozwolono na rozmowę z nimi przedstawicielom Fundacji Ocalenie. Zapadła też zgoda, by uchodźcom przekazać śpiwory.

Dworczyk mówi o "pewnego rodzaju akcjach politycznych" państwa białoruskiego

- Mamy do czynienia z dramatyczną sytuacją, w której autorytarne państwo białoruskie próbuje wykorzystać nieszczęśliwych, poszkodowanych ludzi do pewnego rodzaju akcji politycznych - powiedział dziś szef KPRM Michał Dworczyk. Jak dodał, dopóki osoby te przebywają na terenie ościennego państwa, polskie służby nie mogą podejmować wobec nich żadnych działań.

Wczoraj (18 sierpnia) MSWiA poinformowało, że ostatniej doby Straż Graniczna odnotowała 138 osób, które próbowały nielegalnie dostać się do Polski. Udaremniono przekroczenie granicy 130 osobom, a 8 cudzoziemców zostało zatrzymanych. Do ochrony granicy polsko-białoruskiej skierowano dodatkowych funkcjonariuszy SG i tysiąc żołnierzy. Jak podkreślono w komunikacie, próby nielegalnego przekroczenia dotyczą głównie odcinka granicy, który chroni Podlaski Oddział Straży Granicznej.

DOSTĘP PREMIUM