Z Afganistanu ewkuowano już ponad 100 tysięcy osób. Rośnie liczba ofiar zamachów na lotnisku

Z lotniska w Kabulu USA i ich sojusznicy wywieźli ponad 100 tys. obywateli państw zachodnich i Afgańczyków uciekających z kraju, w którym władzę przejęli talibowie. Mimo ataków terrorystycznych, do których doszło w czwartek w okolicach lotniska w Kabulu, ewakuacja trwa. Ostatecznie ma się zakończyć 31 sierpnia.
Zobacz wideo

Od przejęcia kontroli nad Afganistanem przez talibów, USA i sprzymierzone z nimi kraje ewakuowały z lotniska w Kabulu 104 tys. osób - przekazała w czwartek wieczorem rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki. W tej liczbie ujęci są zarówno obywatele USA i innych państw zachodnich, jak i afgańscy współpracownicy zachodnich instytucji i uchodźcy.

Wszystkie oddziały państw zachodnich mają opuścić lotnisko w Kabulu do 31 sierpnia. W piątek agencja Reutera poinformowała na podstawie swoich źródeł, że ewakuacja obywateli państw zachodnich i pracowników ambasad ma zakończyć się do 30 sierpnia.

Polska ewakuowała z Kabulu 1,3 tys. osób; 1,1 tys. trafiło do Polski, 175 na Litwę, 30 wywiezionych to współpracownicy Międzynarodowego Funduszu Walutowego - podsumował polską akcję ewakuacyjną wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz w czwartek, gdy w Warszawie wylądował ostatni biorący w niej udział samolot. W piątek do Polski wrócili żołnierze, którzy uczestniczyli w misji ewakuacyjnej z Kabulu.

Wielka ewakuacja z Afganistanu

Z Kabulu wywieziono co najmniej 5 tys. obywateli USA. W Afganistanie pozostało ok. 1000 Amerykanów, cały czas trwa akcja ich ewakuowania.

Lotnictwo Wielkiej Brytanii sprowadziło z Kabulu ponad 13,7 tys. osób, w tym brytyjskich obywateli i afgańskich uchodźców - przekazało w piątek brytyjskie ministerstwo obrony. Ewakuacja jest cały czas kontynuowana, ale wkroczyła w ostatni etap i zakończy się w ciągu "kilku godzin" - deklarował rano minister obrony Ben Wallace.

Niemieckie siły zbrojne wywiozły z Afganistanu 5347 osób, w tym ponad 4100 Afgańczyków i około 500 Niemców. Loty ewakuacyjne zakończono w nocy z czwartku na piątek. Jak pisze agencja Reutera, nie jest jasne, ilu obywateli niemieckich pozostało w Afganistanie. W środę niemieckie MSZ informowało, że przebywa ich tam ponad 200.

Na pokładzie włoskich samolotów Afganistan do czwartku opuściło blisko 5 tys. osób, z których ponad 4,5 tys. zostało już przetransportowanych do Włoch - pisze Reuters. Premier Australii Scott Morrison powiedział w piątek, że w zakończonej już akcji ewakuacyjnej Australia wywiozła z Kabulu 4,1 tys. osób, w tym 3,2 tys. Australijczyków i Afgańczyków z australijskimi wizami. Siły kanadyjskie sprowadziły z Kabulu ok. 3,7 tys. Kanadyjczyków i Afgańczyków; operacja zakończyła się w czwartek - przekazało wojsko tego kraju.

Francuskie ministerstwo obrony informowało, że do czwartku wieczorem ewakuowało z Kabulu ponad 2,5 tys. Afgańczyków i ponad 100 Francuzów. W czwartek ogłoszono, że loty ratunkowe z Kabulu zostaną zakończone w piątek wieczorem, później informowano, że termin ten być może zostanie przesunięty.

Holandia sprowadziła z Afganistanu 2,5 tys. osób - ogłosił w czwartek rząd. Ostatni samolot z Kabulu, na pokładzie którego znajduje się m.in. holenderski ambasador, opuścił stolicę Afganistanu i w piątek przyleciał do Amsterdamu.

Na pokładzie hiszpańskich samolotów Kabul opuściło 1,9 tys. afgańskich współpracowników sił zachodniej koalicji i ich rodzin - poinformował w piątek rząd. Operacja została zakończona w piątek rano. Dwoma ostatnimi samolotami z Kabulu do kraju wróciło też 81 hiszpańskich dyplomatów i żołnierzy. Belgia ewakuowała z Kabulu nieco ponad 1,4 tys. osób - przekazał w czwartek premier Alexander De Croo. Ostatni lot z Kabulu zorganizowany przez Belgię odbył się w środę. Turcja wywiozła z Kabulu co najmniej 1,4 tys. osób, w tym tysiąc tureckich obywateli - informował w tym tygodniu szef dyplomacji Mevlut Cavusoglu.

Szwecja, Norwegia i Dania sprowadziły z Kabulu po ok. 1000 osób. Kraje te zakończyły już loty ratunkowe z Afganistanu.

W utrzymaniu mostu powietrznego, którym ewakuowano zagrożonych z Kabulu, dużą rolę odegrał Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Na terytorium obu tych krajów mieszczą się bazy, które posłużyły jako punkty przesiadkowe dla uchodźców - zaznacza Reuters. Katar pomógł w wywiezieniu ponad 40 tys. osób, ZEA - 36,5 tys. Misje ewakuacyjne z lotniska w Kabulu zorganizowały także m.in. Indie, Japonia, Rosja, Nowa Zelandia, Austria, Szwajcaria, Węgry, Irlandia i Finlandia.

Zamach przed lotniskiem

W miejscu dwóch samobójczych ataków bombowych, do których doszło w czwartek przed lotniskiem w Kabulu, zebrano ciała co najmniej 95 Afgańczyków - przekazał agencji Associated Press anonimowy urzędnik afgański. Jego zdaniem ostateczny bilans afgańskich ofiar zamachów może być jeszcze wyższy. Powołujące się na źródła w lokalnej służbie zdrowia agencje informowały wcześniej o 72 afgańskich ofiarach śmiertelnych ataków, w tym wielu kobietach i dzieciach, i co najmniej 160 rannych. Z kolei Al-Dżazira informowała o 110 ofiarach. 

W dwóch wybuchach przed lotniskiem w Kabulu zginęło też 13 żołnierzy USA. Ataki były wymierzone w tłum zebranych przed lotniskiem ludzi, którzy zamierzali przedostać się do portu lotniczego, by uciec z Afganistanu, którym od połowy sierpnia rządzą talibowie.

Nie zapomnimy tego, nie wybaczymy, zmusimy was, byście za to zapłacili - powiedział w czwartek prezydent USA Joe Biden, zwracając się do sprawców zamachu z Kabulu. Jak dodał, ten atak nie przerwie misji ewakuacyjnej i nie zmienił jego zdania na temat decyzji o wyjściu z Afganistanu.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM