"Reżim Łukaszenki się mści". Cichanouska apeluje do UE o wsparcie dla sąsiadów Białorusi

- Zwiększona migracja na granicy Białorusi z Unią Europejską to prowokacja ze strony reżimu Łukaszenki - stwierdziła Swiatłana Cichanouska, kandydatka na prezydenta Białorusi w 2020 roku. Jak dodała, reżim mści się na Polsce, Litwie i Łotwie za wspieranie białoruskiej opozycji.
Zobacz wideo

W niedzielę w rejonie przygranicznym między Polską a Białorusią znaleziono ciała trzech osób, które zmarły z powodu wychłodzenia i wycieńczenia. Na poniedziałkowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki powtórzył, że za sytuację na polsko-białoruskiej granicy odpowiada reżim Alaksandra Łukaszenki. Mówiąc o napływie imigrantów, sytuację nazwał "szturmem na granicę polską".

Do sytuacji na granicy z Białorusią odniosła się Swiatłana Cichanouska, była kandydatka na prezydenta tego kraju i liderka tamtejszej opozycji demokratycznej. - Reżim mści się na krajach ościennych. Polska, Litwa, Łotwa to są obiekty tych działań, ponieważ wspierały ruchy prodemokratyczne w naszym kraju, które mają na celu wprowadzenie zmiany - stwierdziła podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Dodała, że białoruska opozycja rozumie stanowisko rządów Litwy, Łotwy i Polski, które sprzeciwiają się prowokacjom Aleksandra Łukaszenki. Zaapelowała też do państw Wspólnoty Europejskiej: "Prosimy pozostałe kraje członkowskie Unii Europejskiej o ich wsparcie w wysiłkach i w walce, ale nie z migracją. Raczej w walce z prawdziwym problemem, czyli działaniami reżimu Aleksandra Łukaszenki".

Prawie 4 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy

W sobotę Straż Graniczna poinformowała, że odnotowała na granicy polsko-białoruskiej rekordową liczbę prób nielegalnego przekroczenia granicy. - Było ich 324. Wszystkim próbom strażnicy graniczni zapobiegli - podkreślono w komunikacie.

Od początku września Straż Graniczna odnotowała ponad 3,8 tysiąca prób nielegalnego przekroczenia granicy Polski z Białorusią.

Szef MSWiA Mariusz Kamiński przekonywał w poniedziałek, że "kryzys na granicy polsko-białoruskiej może trwać jeszcze wiele miesięcy". Jak przekazał, w ubiegłym tygodniu władze Białorusi podjęły decyzję o uruchomieniu ruchu bezwizowego z takimi państwami jak Pakistan, Jordania, Egipt, Południowa Afryka, co może skutkować zwiększającą się liczbą migrantów próbujących dostać się do Europy.

Od 2 września w przygranicznym pasie z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego, obowiązuje stan wyjątkowy. Obejmuje 183 miejscowości. Został wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów. Pod koniec miesiąca ma być decyzja o ewentualnym jego przedłużeniu. 

DOSTĘP PREMIUM