Co jeśli rząd nie zapłaci kary ws. Turowa? "Mogą być kolejne"

Polski rząd twierdzi, że mimo kary nałożonej przez TSUE, nie zamknie kopalni w Turowie. - W historii Unii Europejskiej nie zdarzyło się jeszcze, żeby jakiekolwiek państwo członkowskie nie zapłaciło kary nałożonej przez Trybunał Sprawiedliwości - mówił w TOK FM dr hab Piotr Bogdanowicz z Wydziału Prawa i Administracji UW.
Zobacz wideo

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zdecydował, że Polska ma zapłacić 500 tys. euro dziennie za to, że nie zaprzestała wydobycia węgla w kopalni Turów. Nasz kraj został do tego zobowiązany decyzją unijnego Trybunału Sprawiedliwości, po tym jak skargę w tej sprawie wniosły Czechy. Tymczasem rząd zapowiada, że kopalni nie zamknie, a karę uważa za "nieproporcjonalną". 

Zdaniem dr. hab. Piotra Bogdanowicza z Wydziału Prawa i Administracji UW, jeśli polski rząd nie zamknie kopalni w Turowie i nie będzie płacił kar zasądzonych przez TSUE, to "mogą być nakładane na Polskę kolejne kary finansowe". - Natomiast przede wszystkim będziemy mieć do czynienia z sytuacją absolutnie bezprecedensową. W historii Unii Europejskiej nie zdarzyło się jeszcze, żeby jakiekolwiek państwo członkowskie nie zapłaciło kary nałożonej przez Trybunał Sprawiedliwości - mówił w TOK FM.

Jak dodał, argument przedstawiony przez rzecznika polskiego rządu, że zamknięcie kopalni w Turowie może być zagrożeniem dla bezpieczeństwa energetycznego Polski, nie został przedstawiony TSUE. - Trybunał w postanowieniu wprost wskazuje, że Polska tego nie wykazała. Ten argument jest pusty - ocenił.

Polski rząd przekonuje, że od dawna dąży do polubownego załatwienia z Czechami sprawy Turowa, jednak - zdaniem eksperta - nawet gdyby teraz do tego doszło i Czesi wycofaliby skargę z TSUE, to kary i tak nadal by obowiązywały. - Dlatego że one zostały nałożone za to, że Polska nie wykonała postanowienia TSUE. Nieprzypadkowo kary mają charakter dzienny, czyli będą naliczane, dopóki Polska tego wydobycia (węgla w Turowie) zaprzestanie - zakończył gość Karoliny Lewickiej.

Spór o Turów

W lutym br. czeski rząd skierował do TSUE skargę związaną z dalszą działalnością kopalni odkrywkowej, która pracuje na potrzeby należącej do PGE elektrowni Turów. Czesi argumentowali, że rozbudowa kopalni zagraża m.in. dostępowi do wody w regionie Liberca.

W kwietniu minister klimatu przedłużył obowiązującą do 2026 r. koncesję na wydobycie w Turowie do 2044 r.

W maju Trybunał, w ramach środka zapobiegawczego, nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni do czasu wydania wyroku. TSUE stwierdził, że na pierwszy rzut oka nie można wykluczyć, iż polskie przepisy naruszają wymogi dyrektywy o ocenach oddziaływania na środowisko, a argumenty podniesione przez Czechy wydają się niepozbawione podstawy.

Polski rząd w odpowiedzi ogłosił, że wydobycie nie zostanie wstrzymane i rozpoczął negocjacje ze stroną czeską. Dotychczas nie przyniosły one zakończenia sporu.

DOSTĘP PREMIUM