Koniec ery Angeli Merkel. "Gdy ona rządziła, w Polsce było czterech prezydentów i sześciu premierów"

Niemcy idą do urn, żeby wybrać swoich reprezentantów do Bundestagu. Pewnym jest, że nasi zachodni sąsiedzi będą mieli nowego kanclerza, bo po 16 latach odchodzi Angela Merkel. Pod wieloma względami dzisiejsze wybory będą historyczne i wyjątkowe.

Jak wyjaśnia Tomasz Setta, niedzielne głosowanie to symboliczny i realny koniec ery Angeli Merkel. – Rządziła przez 16 lat. W tym czasie w Polsce mieliśmy czterech prezydentów i sześciu premierów – podkreśla dziennikarz TOK FM. Wskazuje też, kto jest faworytem wyścigu do kanclerskiego fotela i dlaczego przyszły zwycięzca będzie musiał szukać partnerów do koalicji.

Setta przekonuje, że wybory w Niemczech są też bardzo istotne dla interesów naszego kraju.

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM