"Pandora Papers". Putin, Babisz i Zełeński mieli ukrywać majątki dzięki rajom podatkowym

Między innymi przywódcy Rosji, Czech czy Ukrainy mieli wykorzystywać raje podatkowe do ukrywania swoich majątków. Tak wynika ze śledztwa "Pandora Papers" przeprowadzonego przez ponad sześciuset reporterów z prawie stu dwudziestu krajów świata.
Zobacz wideo

Prezydent Rosji Władimir Putin miał podarować przez spółkę w Monako apartament matce swojego nieślubnego dziecka. Andrej Babisz - premier Czech, gdzie w tym tygodniu odbędą się wybory - nie zgłosił, że za pomocą zagranicznej spółki inwestycyjnej kupił dwie wille na południu Francji.

Ukraiński przywódca Wołodymyr Zełeński dopiero niedługo przed wygranym głosowaniem przekazał swojemu przyjacielowi udziały w spółce zarejestrowanej w raju podatkowym.

Z kolei prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew kupił między innymi wart trzydzieści trzy miliony funtów biurowiec w Londynie dla jedenastoletniego syna. To wszystko ma być dopiero początek. Bo według Międzynarodowego Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych ich praca otwiera puszkę. Stąd nazwa - Pandora.

W "Pandora Papers" nie zabrakło polskich wątków. Dziennikarze "Wyborczej" wskazują, że Rafał Brzoska - twórca InPostu - obniżał sobie podatki w Polsce poprzez sprytne transakcje na Cyprze. Sam Brzoska widzi tę sprawę zupełnie inaczej. 

DOSTĘP PREMIUM