"Jesteśmy narodem uchodźców". Polonia też chce protestować przeciwko polityce rządu ws. migrantów

"Stop torturom na granicy" - to hasło marszu, który ma przejść ulicami Warszawy. Protest solidarnościowy odbędzie się też m.in. przed ambasadą w Londynie.
Zobacz wideo

Marsz w Warszawie ma zacząć się w niedzielę o godz. 14.00 na rondzie de Gaulle'a. Organizatorzy i organizatorki piszą, że to moment krytyczny. "Od prawie dwóch miesięcy polskie władze podejmują działania, przez które życie straciło co najmniej 6 osób szukających schronienia w Polsce i Europie. Życie kolejnych kilkuset osób, które próbują wydostać się z przygranicznych lasów, jest zagrożone. Są wśród nich małe dzieci. To uchodźcy i uchodźczynie z Iraku, Afganistanu, Syrii, Turcji i innych krajów, w których grożą im wojna, prześladowania i przemoc" - czytamy na profilu organizatorów. 

Polonia się dołącza

W akcję włącza się też Polonia, między innymi w Barcelonie, Toronto, Paryżu, ale również w Londynie - tu protest odbędzie się też w niedzielę, przed ambasadą RP. - Jesteśmy Polakami, tak samo jak Polacy w Polsce i też czujemy bezradność wobec tego, co dzieje się na granicy. Swoim protestem chcemy wyrazić solidarność z aktywistami, lekarzami, wolontariuszami, którzy tam są, na miejscu - mówi Agnieszka Rutkowska z Polonijnej Rady Kobiet.

- Jesteśmy narodem uchodźców, emigrantów. Przecież tak niedawno, w stanie wojennym ludzie z Polski przekraczali granice też - mówiąc w cudzysłowie - "nielegalnie", bo inaczej się nie dało i wyjeżdżali z Polski z jedną walizką, bez większej ilości gotówki. To jest ważna rzecz do zapamiętania, abyśmy pamiętali o własnej historii. I tak jak pomagano wcześniej nam - my też mamy obowiązek pomagać - mówi Krzysia Balińska z organizacji POMOC - Polish Migrants Organise for Change - w Londynie.

"My, przedstawicielki/le wielokulturowej społeczności Wielkiej Brytanii sprzeciwiamy się łamaniu polskiego i międzynarodowego prawa przez polskie władze poprzez stosowanie nielegalnych push-backów wobec osób przebywających na terenie stanu wyjątkowego i szukających schronienia w Polsce lub bezpiecznego przejścia przez Polskę. Te osoby nie są nielegalne!" - piszą organizatorzy londyńskiego protestu. 

DOSTĘP PREMIUM