"Nie pozwolimy, aby nasze wspólne wartości były naruszane". Ursula von der Leyen zapowiada działania wobec Polski

- Praworządność to spoiwo, które łączy naszą Unię. Nie możemy i nie pozwolimy, aby nasze wspólne wartości były naruszane. Komisja będzie działać - mówiła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. W Parlamencie Europejskim trwa debata o kryzysie praworządności w Polsce.
Zobacz wideo

W Parlamencie Europejskim trwa debata "Kryzys praworządności w Polsce a prymat prawa unijnego", którą zwołano po kontrowersyjnym orzeczeniu Trybunału Julii Przyłębskiej. W imieniu Komisji Europejskiej głos zabrała jej przewodnicząca Ursula von der Leyen.

- W grudniu 1981 roku reżim komunistyczny w Polsce wprowadził stan wojenny, a wielu członków "Solidarności" trafiło do więzienia, bo walczyli o swoje prawa. Naród polski chciał demokracji, wolności słowa i wolnych mediów, chcieli zakończyć korupcję i chcieli niezależnych sądów. Chciał przyłączyć się do silnej, europejskiej wspólnoty wartości i demokracji - powiedziała.

Jednak - jak dodała - ostatni wyrok polskiego Trybunału Konstytucyjnego kwestionuje "znaczącą część tego dorobku" i dążeń Polski. - Mamy obawy związane z niezależnością systemu sprawiedliwości. Usuwano immunitety sędziów. Bez uzasadnień musieli kończyć kariery. To także zagrożenie dla praworządności. Sytuacja się pogorszyła. Teraz doszło do kulminacji w najnowszym wyroku TK. Komisja Europejska w sposób uważny ocenia wyrok. Ale mogę już teraz powiedzieć, że mam głębokie obawy, ten wyrok kwestionuje podstawy UE. To wyzwanie dla jedności europejskiego porządku prawnego - stwierdziła.

Podkreśliła, że po raz pierwszy trybunał państwa członkowskiego uznał, że traktaty unijne są niezgodne z konstytucją krajową. - Ten wyrok osłabia ochronę niezależności sądownictwa. Bez niezależnych sądów obywatele mają mniejszą ochronę, a w konsekwencji ich prawa są zagrożone - mówiła.

- Obowiązkiem mojej Komisji jest obrona praw obywateli unijnych niezależnie od tego, gdzie żyją w naszej Unii. Praworządność to spoiwo, które łączy naszą Unię. Nie możemy i nie pozwolimy, aby nasze wspólne wartości były naruszane. Komisja będzie działać. Opcje są wszystkim znane. Pierwszą opcją są działania związane z procedurą naruszenia, gdzie będziemy w sposób prawny kwestionować wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Kolejna opcja to mechanizm warunkowości i inne narzędzia finansowe. Rząd Polski musi wyjaśnić nam, w jaki sposób zamierza chronić pieniądze europejskie, biorąc pod uwagę ten wyrok TK - oznajmiła von der Leyen.

Zwróciła uwagę, że Trybunał Julii Przyłębskiej nie jest niezależny. - Polski Trybunał Konstytucyjny, który dziś wyraża wątpliwości co do ważności naszego Traktatu, jest sądem, którego na mocy art. 7 nie uznajemy za niezależny i działający zgodnie z prawem - powiedziała przewodnicząca KE podczas debaty na sesji plenarnej PE.

Jak dodała, Komisja Europejska chce "silnej Polski w zjednoczonej Europie". - Polska zawsze jest i będzie w sercu Europy. Niech żyje Polska i niech żyje Europa - podsumowała.

"Polska na cenzurowanym"

"Dawno nie słyszałem tak mocnej wypowiedzi von der Leyen" - skomentował na Twitterze Patryk Wachowiec, analityk Forum Obywatelskiego Rozwoju.

"Fakt, że tak ostro wypowiada się von der Leyen i Weber - człowiek, który latami umożliwiał Orbanowi robienie tego, co robił na Węgrzech - pokazuje, jak Polska jest na cenzurowanym" - ocenił Jakub Majmurek.

Projekt rezolucji PE

W projekcie rezolucji Parlamentu Europejskiego, do którego dotarł reporter TOK FM, znalazło się m.in. wezwanie, by Komisja Europejska nie zatwierdzała Krajowego Planu Odbudowy do czasu pełnego wykonania przez rząd w Warszawie wszystkich orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Autorzy rezolucji apelują też o wszczęcie przeciwko Polsce kolejnej procedury antynaruszeniowej i zastosowanie nowych środków tymczasowych.

DOSTĘP PREMIUM