Finlandia odgrodzi się murem od Rosji? "Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej stanowi dodatkowy kontekst"

Kryzys na polsko-białoruskiej granicy rezonuje na resztę Europy. Fińska opozycja zarzuca rządowi, że jego polityka migracyjna jest w rozsypce i to właśnie na granicy tego kraju z Rosją, będziemy wkrótce oglądać podobne obrazy. - Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej stanowi dodatkowy kontekst - tłumaczył w TOK FM dr Wojciech Woźniak.
Zobacz wideo

Część fińskich polityków obawia się, że do podobnego kryzysu jak na polsko-białoruskiej granicy mogłoby dojść w Finlandii, na wschodniej granicy z Rosją (zewnętrzna granica UE). Fiński rząd będzie musiał zmierzyć się niebawem z wotum nieufności ze strony opozycji. Ta zarzuca mu nieprzygotowanie do kryzysu imigracyjnego. 

Jak tłumaczył w TOK FM dr Wojciech Woźniak z Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego Uniwersytetu Łódzkiego, imigracja to dla fińskiej opozycji wygodny temat, dzięki któremu może ona atakować koalicję rządową. - Od dłuższego czasu trudno w obszarze polityki gospodarczej czy społecznej wskazywać jakieś słabości tego, co robi rząd. (...) Od półtora roku polityka imigracyjna to przedmiot sporu numer jeden - mówił.

- Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej stanowi dodatkowy kontekst, żeby pokazywać domniemane słabości fińskiej polityki imigracyjnej i ewentualne zagrożenia, które mogą wystąpić, gdyby kryzys o podobnej skali pojawił się u fińskich granic - wyjaśniał.

Dr Woźniak podkreślał, że wśród wszystkich ugrupowań panuje przekonanie, że podjęte działania powinny być zgodne z prawem. - Nawet politycy skrajnie antyimigranckiej partii Prawdziwych Finów zwracają uwagę, żeby w pierwszej kolejności skoncentrować się na tym, co można zrobić zgodnie z prawem, jak można zaostrzyć politykę imigracyjną. Im bardzo się podoba polityka polskiego rządu, jaka jest teraz realizowana, ale nawet oni są fińskimi legalistami i chcieliby zmian w prawie, które umożliwiłyby dokonywanie push-backów i pozwoliłyby legalnie zawiesić przepisy dotyczące konieczności przyjmowania wniosków o azyl - tłumaczył gość TOK FM.

Finlandia zbuduje mur?

Kai Mykkänen z konserwatywno-liberalnej Koalicji Narodowej wezwał również, do zbudowania muru na granicy. Jak tłumaczył dr Woźniak, ze względu na długość granicy z Rosją byłoby to duże wyzwanie logistyczne. - To jest obszar setek kilometrów tajgi. Kontekstów jest więcej. Jak wiadomo, Finlandia nie ma bezpośredniej granicy z Białorusią, więc jakiekolwiek zagrożenie granic wiązałoby się z bezpośrednim włączeniem się Rosji i już nie zawoalowanym atakiem, a eskalowaniem kryzysu na bezpośredniej granicy Rosja-UE - zauważył.

Prezydent Sauli Niinisto wskazywał na konieczność nowelizacji prawa o stanie wyjątkowym. Według niego przepisy, zmieniane ostatnio 10 lat temu, nie przewidują zagrożenia hybrydowego związanego z "zielonymi ludzikami". W tym aspekcie jesteśmy krok z tyłu za pozostałymi krajami nordyckimi, w tym przede wszystkim za Szwecją i Danią – wskazywał prezydent w rozmowie z radiem Yle.

Według fińskiej Straży Granicznej, która już zwiększyła patrole na granicach, dotychczas około 35 osób przedostało się do Finlandii szlakiem białoruskim (głównie najbardziej bezpośrednią droga przez kraje bałtyckie, a część także promem przez Szwecję). Około 20 z nich – podała prasa – złożyło już wnioski o azyl w Finlandii.

DOSTĘP PREMIUM