"Greta Thunberg przestała być małą dziewczynką". Szwedzi zaczynają mieć z nią problem?

Gretha Thunberg zaczyna być krytykowana nie tylko przez polityków, ale także przez ludzi młodych, myślących podobnie do niej - mówiła w TOK FM pisarka Katarzyna Tubylewicz. Co stoi za zmianą oceny słynnej szwedzkiej aktywistki?
Zobacz wideo

Po ostatnim szczycie klimatycznym w Glasgow szwedzka aktywistka Greta Thunberg wzbudziła wiele kontrowersji. Nie brakowało głosów krytycznych wobec jej wypowiedzi i zachowania. Zarzucano jej m.in. to, że często przeklina i jest bardzo krytyczna wobec polityków, którym nie okazuje żadnego szacunku. Zmianie opinii na temat Grety Thunberg i jej samej przyjrzała się Katarzyna Tubylewicz, pisarka i tłumaczka literatury szwedzkiej, która napisała na ten temat tekst w ostatniej "Polityce".

"Szwedzi zaczynają mieć problem z Gretą Thunberg, swoją najsłynniejszą rodaczką, która przestała już być dziewczynką" - czytamy w artykule Tubylewicz.

Pisarka - pytana przez Karoliną Głowacką w Weekendowym Poranku TOK FM, czy nadszedł ten czas, w którym politycy nie chcą już robić sobie wspólnych zdjęć z Gretą Thunberg - zdecydowanie jednak zaprzeczyła. - Myślę, że jeszcze bardzo długo politycy będą chcieli robić sobie zdjęcia z Gretą. Dla wielu ludzi mających władzę fotografowanie się z nią nadal jest takim szybkim i skutecznym komunikatem wysłanym przede wszystkim do młodych ludzi, że troszczą się o środowisko - powiedziała Tubylewicz. - Ale jednocześnie rzeczywiście jest tak, że Greta Thunberg zaczyna być krytykowana, także przez polityków. Ostatnio na przykład norweski minister do spraw środowiska wypowiadał się o niej bardzo krytycznie - dodała.

Jak wyjaśniała Tubylewicz, te krytyczne głosy na temat szwedzkiej aktywistki biorą się m.in. z tego, że ona sama jest coraz bardziej krytyczna wobec polityki i daje temu wyraz. - Ostatnio na szczycie w Glasgow zasłynęła w światowych mediach tym, że sporo przeklinała (…). Nawoływała też do obywatelskiego nieposłuszeństwa, ale właśnie też dość ostro się wypowiadała i pisała na Twitterze o hipokryzji polityków, o ich nieskuteczności. Ona wyraża coraz częściej jakiś taki brak nadziei, że politycy mogą coś zmienić - opowiadała rozmówczyni redaktor Głowackiej.

Jak dodała - dla wielu problemem może być to, że Thunberg zwyczajnie dorosła. Ma obecnie 19 lat i z małej, uroczej dziewczynki zmieniła się w osobę, która ma jednak bardzo dużą władzę. Aktywistka stoi przecież na czele ogromnego ruchu. Podąża za nią mentalnie bardzo wiele osób, którzy inspirują się jej działaniami. - Ona ma duży wpływ i są tacy publicyści - w Szwecji i nie tylko - którzy uważają, że powinna stać się teraz dojrzałą liderką, zdolną do kompromisu i do uprawiania polityki. Tylko, że jest to niekonsekwentne oczekiwanie, bo Greta nigdy taką osobą nie była - zwracała uwagę pisarka.

Tubylewicz zgodziła się z zaproponowaną przez prowadzącą tezą, że wcześniej Greta Thunberg zwyczajnie nie była traktowana przez światowych przywódców poważnie. Niby zapewniali, że słuchają tego, co ma do powiedzenia. Z drugiej jednak strony mieli z tyłu głowy przeświadczenie, że to jeszcze dziecko, które nie rozumie świata dorosłych. Zdaniem Tubylewicz, szwedzka aktywistka obecnie mówi dokładnie to samo, co mówiła wcześniej - może czasem trochę innym językiem. - Ona na pewno jest osobą, która bardzo oczekuje konkretnych rozwiązań i jest niesamowicie wyczulona na hipokryzję. Zawsze to punktowała - zaznaczała pisarka.

Czy szwedzka aktywistka wejdzie do polityki?

- Jedną z ważniejszych informacji jest to, że Greta w ostatnim czasie zaczęła być też krytykowana przez ludzi młodych i mających takie poglądy, jak ona sama. Jakiś czas temu Thunberg wystąpiła na kongresie młodzieżówki partii socjaldemokratycznej (…) i tam także wypowiadała się w sposób niejako odbierający polityce jakikolwiek sens - sugerujący, że nic się tam nie robi i nie zrobi, że jedyną możliwością jest obywatelskie nieposłuszeństwo. Na to bardzo mocno zareagowali przedstawiciele tej młodzieżówki - opowiadała Tubylewicz.

Po tym wystąpieniu część działaczy sugerowała, że Thunberg jest już w takim wieku, że jedynym sposobem na to, żeby zmienić świat jest właśnie zaangażowanie się w politykę na poważnie i dopilnowanie tego, żeby podejmowano właściwe decyzje.

Czy szwedzka aktywistka wejdzie do polityki? Zdaniem rozmówczyni Karoliny Głowackiej - nie. Tubylewicz przekonywała, że nastolatka "jest w pewnym stopniu performerką" i "nigdy nie była materiałem na polityka". - Ona jest tą osobą, która wykrzykuje prawdę. Taka była od początku i taka jest nadal. Wydaję mi się, że jeśli zmienia się stosunek do niej, to jest to wyraz niezrozumienia jej albo świata wokół niej - podsumowała.

DOSTĘP PREMIUM