W Czechach powstaje nowy rząd. "Miesiąca miodowego z Polską nie będzie"

- Jeśli ktoś myślał, że teraz z Czechami będziemy mieć miodowy miesiąc, to na pewno tak nie będzie - mówił w TOK FM Jakub Medek, komentując powstający właśnie czeski rząd. Na jego czele, już oficjalnie, stanął Petr Fiala z Obywatelskiej Partii Demokratycznej.
Zobacz wideo

Prezydent Czech Milosz Zeman mianował w niedzielę Petra Fialę premierem czeskiego rządu. Ceremonia odbyła się na Zamku w Lanach przy zachowaniu nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa epidemicznego. Nowy premier będzie kierować rządem złożonym aż z pięciu partii, które w 200-osobowej Izbie Poselskiej mają większość 108 mandatów.

Jak mówił w TOK FM Jakub Medek, pełen skład rządu powinniśmy poznać do 13 grudnia. Dziennikarz naszego radia specjalizujący się w tematyce czeskiej wskazał, że nowe władze są przyjmowane przez dużą część społeczeństwa w Czechach bardzo pozytywnie. - Bierze się to nie tyle z sympatii do samego tego rządu, (...) a bardziej z powszechnej niechęci i zmęczenia rządami Andreja Babisza, kojarzonego przez dużą część Czechów z prywatyzacją państwa, bałaganem, niejasnymi procedurami, nepotyzmem i korupcją - mówił.

Medek potwierdził, że nowy czeski gabinet jest rządem "od sasa do lasa". Mamy w nim bowiem konserwatywną Obywatelską Partię Demokratyczną (ODS), chrześcijańskich ludowców, liberalną TOP9, samorządowców i bardzo progresywną Partię Piratów. W ręce tych ostatnich trafić ma między innymi czeska dyplomacja. Co to może oznaczać dla Polski? 

- Na pewno nie będzie łatwiej z Turowem - odparł pewnie Jakub Medek. Dziennikarz TOK FM przyznał, że od niektórych polityków Prawa i Sprawiedliwości słychać było wyraźnie, że liczą na pewnie "złagodzenie" frontu przez Czechów w tej sprawie, ponieważ główny komponent nowej koalicji - czyli ODS - są członkami tej samej frakcji w Parlamencie Europejskim (Europejskich Konserwatystów i Reformatorów). - Zatem jeśli ktoś się spodziewał, że teraz czeka nas miodowy miesiąc, to na pewno tak nie będzie - podkreślił Medek. - Tym bardziej, że Piraci są ugrupowaniem progresywnym. W Parlamencie Europejskim są w jednej z dwóch frakcji Zielonych i są jedynym ugrupowaniem, które akurat w kwestii Turowa wypowiadało się od początku bardzo krytycznie - podkreślił.

Medek zaznaczył również, że czeska polityka zagraniczna na pewno będzie skupiała się na tym, by poprawić relacje z Unią Europejską. One nie są najlepsze ze względu na spór UE z byłym premierem Andrejem Babiszem. Oprócz tego, zdaniem dziennikarza, nie powinno dojść do radykalnych zmian. - Czeska polityka zagraniczna zawsze była stosunkowo wsobna. Czesi, podobnie jak rząd PiS - choć z nieco innych pobudek - byli dość mocno skoncentrowani na samych sobie - skwitował Medek.

DOSTĘP PREMIUM