Klienci i pracownicy sklepu IKEA spędzili noc w markecie, bo śnieżyca uniemożliwiła wyjazd z parkingu. Europa przeżywa atak zimy

Europa Zachodnia przeżywa atak zimy. W Niemczech lodowaty wiatr wiejący z prędkością 130 km/godz. stwarzał zagrożenie dla ruchu drogowego, w Danii prawie pół metra mokrego śniegu doprowadziło miejscami do drogowego i kolejowego paraliżu. W leżącym na północy kraju duńskim Aalborg klienci i pracownicy sklepu IKEA spędzili noc w markecie, bo śnieżyca uniemożliwiła wyjazd z parkingu.

Na niewygody nie mogli narzekać, mieli do dyspozycji cały dział z meblami i wyposażeniem sypialni. Kierownik sklepu radził klientom wybrać sobie takie łózko, jakie poszczególni klienci zawsze chcieli wypróbować, sklepowa stołówka serwowała uwięzionym świąteczne potrawy, łącznie ze śniadaniem i świeżym pieczywem prosto z pieca.

Według duńskich mediów tego tygodniowa burza śniegowa była najgorszą od kilku lat. Pierwszego dnia grudnia spadło tam jedna piąta miesięcznej normy opadów śniegu. Zima trzyma w niemal wszystkich krajach skandynawskich Szwecji, Norwegii czy Finlandii. Śnieżyce przeżyła północna Dania, stanęły pociągi i międzymiastowa komunikacja autobusowa. W północnych i środkowych Niemczech wiatr powodował zamieć śnieżną z prędkością w porywach do 130 km/godz. Synoptycy zapowiadają dla Europy Zachodniej intensywny śnieg także w weekend. Mróz miałby też dotrzeć do Europy Środkowej. To ta sama masa arktycznego powietrza, która sprawiła, że w miniony weekend w Skandynawii padły historyczne rekordy listopadowego zimna z temperaturą poniżej 35 stopni Celsjusza.

W tym samym czasie, gdy zachodnia Europa przeżywała wczesny atak zimy południe Europy przeżywało niezwykłe o tej porze roku tropikalne noce. W Grecji w dzień zanotowano ponad 31 stopni Celsjusza, w nocy miejscami temperatura nie spadała poniżej 20 stopni. Podobne upały panowały do połowy tygodnia w Turcji. W tym czasie różnica pomiędzy najchłodniejszą okolicą w Europie w środkowej Szwecji a najcieplejszym miejscem w Grecji wynosiła rekordowe ponad 70 stopni Celsjusza. Poza Europą wyjątkowo ciepły listopad synoptycy odnotowali w Izraelu, był to jeden z czterech najcieplejszych takich miesięcy w historii pomiarów. Podobne rekordy odnotowały republiki środowo azjatyckie Kazachstan, Turkmenistan, Azerbejdżan czy Gruzja.

Analizujący modele pogodowe meteorolodzy przewidują dla Europy na najbliższy czas polarne mrozy sięgające lokalnie minus 30 stopni Celsjusza, lżejsze w środkowej i wschodniej części kontynentu, silniejsze w zachodniej. Podobny podział krajów europejskich na dwie pogodowe części prognozują na całą zimę. Zachód ma doświadczyć zimy ostrzejszej niż standardowo, Wschód nieco łagodniejszej.

Zdaniem naukowców gwałtowne zjawiska pogodowe, intensywne opady śniegu, wichury, nawalne deszcze i długotrwałe upały to przejaw zmian klimatu, której powodem jest działalność człowieka. Naukowcy alarmują, że bez powstrzymania zmian ludzkość czeka w długiej perspektywie globalna katastrofa humanitarna, w krótszej perspektywie wielkie straty materialne i rychłe widmo głodu w najmniej rozwiniętych rejonach świata.

DOSTĘP PREMIUM