W Wielkiej Brytanii tak wielu nowych zakażeń jeszcze nie było. "Mamy dwie pandemie"

- W ostatnich miesiącach mieliśmy taki stały przyrost nowych zakażeń wariantem delta, na poziomie 40-50 tysięcy dziennie. Kiedy pojawił się omikron, to nagle mamy dwie pandemie - mówiła w TOK FM dr Emilia Skirmuntt z Uniwersytetu Oksfordzkiego.
Zobacz wideo

Kolejną rekordową liczbę zakażeń koronawirusem odnotowano w Wielkiej Brytanii. W ciągu ostatniej doby wykryto ich 88 376 - o prawie 10 tys. więcej niż w najwyższym dotychczas bilansie - podała w czwartek Brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Zdrowotnego (UKHSA).

Jak mówiła w TOK FM dr Emilia Skirmuntt z Uniwersytetu Oksfordzkiego, to szalenie niepokojące liczby i złożony problem. - W ostatnich miesiącach mieliśmy taki stały przyrost nowych zakażeń wariantem delta, na poziomie 40-50 tysięcy dziennie. Kiedy pojawił się omikron, to nagle mamy dwie pandemie. Jedną napędza delta, a drugą właśnie nowy wariant - tłumaczyła dr Skirmuntt.

Wyjaśniała, że ma to związek szczególnie z sytuacją w Anglii. - Od dłuższego czasu nie ma restrykcji. Nie było przymusu noszenia maseczek, zachęcano do powrotów do biur. To sprawiło, że ten wirus mógł się łatwiej rozprzestrzeniać. W samej Anglii jest wiele ognisk zapalnych, najwięcej w całej Wielkiej Brytanii, jednym z nich jest Londyn - mówiła ekspertka.

Wojciech Muzal, prowadzący TOK360 dopytywał, czy możemy spodziewać się teraz powtórki sprzed roku, kiedy wielu rodaków z wysp wróciło samolotami do Polski, przywlekając do naszego kraju wariant delta koronawirusa. - Taki scenariusz może się powtórzyć. Im większa introdukcja nowego wariantu na danym terenie, tym szybciej będzie się on rozprzestrzeniał. Teraz sytuacja w Wielkiej Brytanii pod kątem zakażeń jest dość poważna. Rozjeżdżając się po całym świecie, ten wariant omikron, ktoś ze sobą zawlecze. To jest bardzo niebezpieczne - przyznała ekspertka.

DOSTĘP PREMIUM