Omikron rozpycha się w Europie. Będą lockdowny? "Jeśli sytuacja się pogorszy, polityka może odgrywać mniejszą rolę"

Omikron coraz bardziej rozprzestrzenia się w Europie. - W tej chwili w Belgii już 20 proc. zakażonych jest nosicielem wariantu omikron. Ten odsetek zwiększa się dziennie ponad dwukrotnie. Szacuje się, że do końca roku 90 proc. chorych będzie zakażonych tym nowym wariantem - mówiła w TOK FM Anna Słojewska, korespondentka "Rzeczpospolitej" w Brukseli.
Zobacz wideo

Europa zmaga się z kolejną falą pandemii COVID-19. W dodatku na Starym Kontynencie coraz bardziej rozprzestrzenia się nowy wariant koronawirusa - omikron. W Hiszpanii to już ponad połowa nowych przypadków zakażeń, podobnie jest w Danii. Anna Słojewska, korespondentka "Rzeczpospolitej" w Brukseli, zastanawiała się nad możliwością wprowadzenia w krajach europejskich lockdownu. Na tak duże restrykcje zdecydowano się w Holandii, gdzie do połowy stycznia zamknięte jest prawie wszystko, oprócz sklepów i innych miejsc pierwszej potrzeby. O zamknięciu kraju coraz więcej mówi się także w Niemczech (na razie zaostrzono obostrzenia dla wszystkich), we Włoszech czy w Wielkiej Brytanii.

Zdaniem Anny Słojewskiej wiele zależy od sytuacji politycznej i nastrojów społecznych w poszczególnych państwach. - W niektórych krajach takie obostrzenia są lepiej przyjmowane przez społeczeństwo, w innych zaś mogłyby doprowadzić do dużych demonstracji czy rozruchów - mówiła Słojewska. 

Podała też przykład kraju w którym obecnie mieszka, czyli Belgii. - Niby mówi się, że u nas lockdownu nie będzie, ale nieoficjalnie słyszymy, że jeśli sytuacja będzie się tak rozwijać, to po Nowym Roku mogą zostać wprowadzone dużo surowsze obostrzenia. Także może na święta wyjedziemy za granicę, ale niewykluczone, że po powrocie będziemy musieli poddać się kwarantannie - relacjonowała dziennikarka. - W tej chwili w Belgii już 20 proc. zakażonych jest nosicielem wariantu omikron. Ten odsetek zwiększa się dziennie o ponad dwa razy. Szacuje się, że do końca roku 90 proc. chorych będzie zakażonych tym nowym wariantem - podała gościni TOK FM. 

Przypomniała, że choćby w Niemczech - jeśli chcemy zatrzymać się w hotelu, to musimy okazać świadectwo szczepienia dawką przypominającą. - Są kraje, w których sytuacja polityczna sprawia, że teraz ostrzejszych restrykcji się nie wprowadza. Jednak jeśli sytuacja zacznie się pogarszać, to te czynniki polityczne mogą odgrywać mniejszą rolę - wskazała dziennikarka. 

Gdzie w Europie tylko z paszportem covidowym?

Ważną kwestią w okresie świąteczno-noworocznym są dla wielu osób obostrzenia związane z podróżami po Europie. - W tej chwili możemy swobodnie wjeżdżać do krajów Unii Europejskiej jeśli posiadamy unijny certyfikat szczepień. Są jednak wyjątki. W ostatnich tygodniach kilka krajów zdecydowało, że razem z certyfikatem trzeba mieć także negatywny wynik testu na COVID-19. Ma to związek z pojawieniem się wariantu omikron i obawą, że wzmożony ruch związany z podróżami na święta bardzo przyspieszy kolejną falę pandemii. Dotyczy to czterech krajów. Są to: Irlandia, Portugalia, Grecja i Włochy - tak w skrócie obowiązujące zasady wyjaśniła Anna Słojewska.

Pamiętać należy, że także, aby swobodnie z korzystać z atrakcji, w większości krajów Europy powinniśmy mieć ważny paszport szczepionkowy. Jak podkreśliła dziennikarka, w poszczególnych krajach limity osób mogą się różnić, ale co do zasady, bez certyfikatu szczepionkowego nie wejdziemy do kina, restauracji czy na koncert.

Od 1 lutego 2022 certyfikaty covidowe wydane po przyjęciu dwóch dawek szczepionki przeciw COVID-19 będą ważne przez dziewięć, a nie jak dotąd 12 miesięcy. Przepisy w tej sprawie przyjęła Komisja Europejska.

DOSTĘP PREMIUM