Putin rękami sądu zlikwidował "ostatnie sumienie Rosji". "Kraj ma być oblężoną twierdzą, gdzie wróg jest u bram"

Sąd Najwyższy Rosji nakazał we wtorek likwidację stowarzyszenia Memoriał, zajmującego się badaniem zbrodni stalinowskich. - Memoriał dostał się na celownik władz po aneksji Krymu - przyponniała w TOK FM dr Agnieszka Bryc. Ekspertka z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu mówiła, jak w Rosji Putina "pamięć o zbrodniach Stalina się wygumkowuje".
Zobacz wideo

Sąd Najwyższy Rosji nakazał we wtorek likwidację stowarzyszenia Memoriał, zajmującego się badaniem zbrodni stalinowskich. Kreml oskarżał Memoriał o naruszenie ustawy o agentach zagranicznych oraz o ochronę terrorystów.  Dr Agnieszka Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, zwróciła uwagę, że to nie jedyna tego typu sprawa sądowa w ostatnim czasie i mamy do czynienia z większą strategią Władimira Putina.

- Dzisiaj mamy wyrok na międzynarodowy Memoriał, jutro jest posiedzenie sądu moskiewskiego w sprawie likwidacji Centrum Obrony Praw Człowieka "Memoriał". Wczoraj zaś zapadł wyrok na bardzo znanego historyka ze stowarzyszenia - Jurija Dmitrijewa. Zasłynął on tym, że odkrył prawie 10 000 masowych grobów, w których znaleziono ofiary zbrodni stalinowskich z lat 30. Nie tylko Rosjan, ale także Ukraińców - tłumaczyła ekspertka.

Dr Bryc podkreśliła, że to właśnie wątek ukraiński jest niezwykle istotny w całej sprawie. - Memoriał dostał się na celownik władz po aneksji Krymu. Po tym, jak Putin zdecydował się kształtować świadomość rosyjską, w taki sposób, że Rosja ma być oblężoną twierdzą, gdzie wróg jest u bram - mówiła. Wskazała, że stąd wynika chęć agresji na Ukrainę. - Jeżeli Rosja ma przyczynić się ponownie do swojej własnej wielkości, to musi odzyskać ruskie ziemie i z tym mamy do czynienia na Ukrainie - mówiła.

W tym kontekście gościni TOK FM nie wykluczyła zbrojnej inwazji Rosji na Ukrainę. Podkreśliła jednak, że jeżeli dzisiaj nie dojdzie do konfrontacji, to nie znaczy, że nie będzie jej w przyszłości. - Opcja militarna jest stałym elementem na stole prezydenta Putina. Nie jest ona niemożliwa, zastanawiałabym się tylko, kiedy i gdzie - zaznaczyła.

"Pamięć o zbrodniach Stalina się wygumkowuje"

Dr Agnieszka Bryc zwróciła też uwagę na to, że Władimir Putin jest politykiem, który całe swoje rządy, a zwłaszcza po 2014 r. obudował o przywracanie nacjonalizmu rosyjskiego, dumy imperialnej i wielkości, za którą stoi także Józef Stalin. - Wcześniej Putin wypowiadał się o Stalinie, że to była dosyć "kontrowersyjna" postać. Teraz już mówi, że to wielka postać historyczna, rehabilituje go, jego reżim. Pamięć o zbrodniach się wygumkowuje - powiedziała. I dodała, że nowe pokolenia będą uczyły się nowej wersji historii, która coraz bardziej będzie przypominała wyłącznie o wielkiej historii Związku Radzieckiego.

Ekspertka z UMK oceniła, że "Memoriał jest ostatnim sumieniem Rosji", które "stoi na przeszkodzie prezydentowi Putinowi w tym, by ten kształtował historię według swoich zapotrzebowań". I zacytowała opinię rosyjskiej prokuratury, według której Memoriał zniekształca historię Związku Radzieckiego.

DOSTĘP PREMIUM