"Putin chce stworzyć totalitaryzm 2.0". Paweł Kowal o wskrzeszaniu "diabła Związku Sowieckiego"

- To, co dzisiaj dzieje się w polityce rosyjskiej, to próba odwrócenia tego, co się wydarzyło 30 lat temu (rozpadu ZSRR). Myśmy na Zachodzie już sobie życie poukładali i myśleliśmy, że diabeł Związku Sowieckiego już od dawna gdzieś tam leży z wbitym osinowym kołkiem. A okazuje się, że nie, że Putin po 30 latach próbuje odzyskać Związek Sowiecki - mówił w TOK FM Paweł Kowal.
Zobacz wideo

Rządy w Kijowie i Waszyngtonie od kilku tygodni donoszą, że Rosja przy granicy z Ukrainą koncentruje swoje wojska i może przygotowywać się inwazję na naszego wschodniego sąsiada. Władimir Putin żąda gwarancji, że NATO nie rozszerzy się o Ukrainę. Przywódca z Kremla doprowadza również do trudnej sytuacji energetycznej w Unii Europejskiej poprzez ograniczanie dostaw gazu do państw Wspólnoty. Bez Putina nie byłoby też decyzji Sądu Najwyższego Rosji, który nakazał likwidację stowarzyszenia Memoriał, zajmującego się badaniem zbrodni stalinowskich, ani środowego orzeczenia o likwidacji centrum praw człowieka Memoriału.

W ocenie prof. Pawła Kowala wszystkie te zdarzenia nieprzypadkowo zbiegają się w czasie. Zdaniem posła Koalicji Obywatelskiej i pracownika Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk wszystkie one świadczą o tym, że Władimir Putin próbuje "stworzyć nowe imperium".

- To, co dzisiaj dzieje się w polityce rosyjskiej, to próba odwrócenia tego, co się wydarzyło 30 lat temu (rozpadu ZSRR). Myśmy na Zachodzie już sobie życie poukładali i myśleliśmy, że diabeł Związku Sowieckiego już od dawna gdzieś tam leży z wbitym osinowym kołkiem. A okazuje się, że nie, że Putin po 30 latach próbuje odzyskać Związek Sowiecki - zarówno w polityce międzynarodowej, tworząc napięcie w relacjach z Ukrainą, jak i w polityce historycznej, uderzając w Memoriał - wyjaśniał w TOK FM.

Prof. Kowal uważa, że wydarzenia z ostatnich tygodni potwierdzają tezę, że Władimir Putin chce dokonać "historycznego rewanżu za to, że Związek Sowiecki się rozsypał". - To jest wielkie wyzwanie dla Zachodu, znacznie słabszego niż 30 lat temu - podkreślił.

Jak dodał, przywódca Rosji likwidacją Memoriału "legitymizuje swoją agresywną władzę poprzez przyklejanie się do wzorców historycznych (Stalin), które były akceptowane przez ludzi". Wszystko dlatego, że - jak zauważył ekspert - Putin poniósł klęskę na polu modernizacji Rosji.

"Czarny dzień w historii Rosji"

Prowadzący audycję Mikołaj Lizut zwrócił uwagę na to, że po upadku ZSRR wyrosło nowe pokolenie, które ma dostęp do nieocenzurowanych publikacji w internecie na temat stalinizmu. Czy więc pomysł Putina, czyli wskrzeszanie ZSRR, nie jest misją skazaną na porażkę? - W skali świata takie rzeczy nigdy się nie udawały, ale jakiś czasowy powrót do takiego stanu rzeczy jest możliwy. Putin patrzy na Chiny i widzi, że można stworzyć totalitaryzm 2.0 i można ludzi zdominować, jeśli chodzi o sferę informacyjną. Ma pod kontrolą środki masowego przekazu, może więc powtarzać kłamstwa. On zna zdobycze współczesnej psychologii i wiedzy na temat propagandy. Wie, że powtarzanie kłamstw powoduje, że niektóre grupy społeczne zaczynają w to wierzyć - wyjaśniał Paweł Kowal.

Poseł zwrócił uwagę, że ludzie na Zachodzie mogą uważać, iż działania Putina "to tylko taka zabawa". - Nie, to znów dzieje się na poważnie: kłamanie, obciążanie niewinnych, pokazowe procesy i wrzucanie do więzień historyków oraz uczonych. Trudno nam w to uwierzyć i mamy psychologiczny odruch, by powiedzieć, że to i tak się nie uda. Ale to nieprawda - ocenił.

Kowal wyjaśniał, że stworzenie "totalitaryzmu 2.0" może się udać, bo Rosjanie "w sensie mentalnym są społeczeństwem zmilitaryzowanym". - Od trzech dekad są karmieni wojną i propagandą wojenną, która trzyma ich w militarnym napięciu. Ta militaryzacja myślenia pomaga w przyjmowaniu za dobrą monetę polityki Putina - powiedział.

- Mam wrażenie, że uderzenie Putina w Zachód jest bezprecedensowe na każdym możliwym polu. A zamknięcie Memoriału jest tylko symbolem. Jest czarnym dniem w historii Rosji, w którym wracamy do tematu totalitaryzmu, mimo że wydawał się tematem zamkniętym - podsumował gość TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM