"Wielopoziomowa gra" Putina w sprawie Ukrainy. "On potrafi kalkulować"

Gdyby Władimir Putin rozważał inwazję, to potrzebowałby "efektu Krymu", czyli sukcesu, którym mógłby się pochwalić. Dzisiejsza sytuacja nie daje mu takiej gwarancji - mówiła w TOK FM dr Agnieszka Bryc.
Zobacz wideo

Brytyjskie MSZ twierdzi, że ma informacje wskazujące na to, że Rosja chce zainstalować w Kijowie prorosyjskiego przywódcę. Zdaniem Londynu, świadczy to o możliwości rosyjskiej inwazji i okupacji Ukrainy.

Zdaniem doktor Agnieszki Bryc, Rosja prowadzi w tej sprawie "wielopoziomową grę". – Z jednej strony mamy inwazję, a z drugiej rozmowy dyplomatyczne. Warto pamiętać, że Władimir Putin potrafi kalkulować. Prezydentowi Rosji nie zależy na porażce. Gdyby rozważał inwazję, to potrzebowałby "efektu Krymu", czyli sukcesu, którym mógłby się pochwalić. Dzisiejsza sytuacja nie daje mu takiej gwarancji. Coraz bardziej rośnie ryzyko, że uwikłałby się w skomplikowaną militarną porażkę – wskazywała ekspertka.

Gościni TOK FM mówiła też o innych czynnikach, które Kreml musi brać pod uwagę przy ewentualnej inwazji na Ukrainę. – Z dużą pewnością Rosja miałaby tutaj powtórkę z Afganistanu, czyli napotkałby na silny opór wewnętrzny. Na Ukrainie widać dużą propaństwową i patriotyczną konsolidację społeczeństwa – dodała.

Do tego należy też dodać, że potencjalna inwazja na Ukrainę wiązałaby się z reakcją państw zachodnich. – Dlatego Rosja może postawić na hybrydowe ataki i działanie takie, żeby nikt nie miał podstaw, aby oskarżać Kreml o otwartą agresję – podsumowała ekspertka.

DOSTĘP PREMIUM