Bloomberg: Rosyjski rynek stracił na wartości 200 miliardów rubli. Inwestorzy boją się sankcji

Rosyjski rynek w czwartek stracił 200 miliardów rubli - to reakcja inwestorów przygotowujących się na najostrzejsze sankcje Zachodu. Agresja Putina na Ukrainę wstrząsnęła światowymi rynkami. Inwestorzy wycofują swoje aktywa w bezpieczne miejsca - donosi Bloomberg.

"Rubel spadł do rekordowo niskiego poziomu, koszt ubezpieczenia rosyjskiego długu od niewypłacalności wzrósł do najwyższego poziomu od 2009 r., a akcje zakończyły główną sesję giełdową spadkiem o 33 proc. - największym w historii" - zauważył Bloomberg.

Według CNN, że Indeks MOEX, czyli największa grupa giełdowa w Rosji, spadł aż o 45 procent, po czym nieznacznie się podniósł i spadł o 33 procent. Indeks RTS skupiający 50 największych spółek notowanych na Moskiewskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, który jest denominowany w dolarach, zakończył dzień ze stratą 39 procent". Stacja oszacowała straty na 70 miliardów dolarów.

Z kolei brytyjski Guardian odnotował, że rosyjski bank centralny "wykupił miliony rubli, by zapobiec zapaści na moskiewskiej giełdzie i wesprzeć walutę po tym, jak spadła do najniższego w historii poziomu: 89,60 w stosunku do dolara".

- Piłka jest teraz po stronie Zachodu, musimy zobaczyć, jak daleko posuną się sankcje - czy Rosja zostanie utrzymana w światowym systemie finansowym - skomentował dla Bloomberga Viktor Szabo, przedstawiciel grupy inwestycyjnej Aberdeen Asset Management Plc. z siedzibą w Londynie.

"W ramach sankcji ogłoszonych przed atakiem Rosji, wielu powiązanych z USA inwestorów nie będzie mogło kupować rosyjskich obligacji rządowych sprzedawanych po 1 marca na rynku wtórnym" - przypomniał Bloomberg.

DOSTĘP PREMIUM