Zełenski: Wróg oznaczył mnie jako cel numer jeden, a moja rodzina to cel numer dwa

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wyraził ubolewanie, że jego kraj "został sam" w walce z rosyjską armią, która dzień wcześniej rozpoczęła inwazję na Ukrainę. Poinformował też o rosyjskich "grupach dywersyjnych" w Kijowie i o tym, że z jego źródeł wynika, iż jest "celem numer jeden" Rosjan.
Zobacz wideo

- Kto jest gotów walczyć razem z nami? Nikogo nie widzę. Kto jest gotowy dać Ukrainie gwarancję członkostwa w NATO? Wszyscy się boją - powiedział Zełenski w nagraniu wideo zamieszczonym na stronie internetowej prezydenta. Zełenski stwierdził także, że rosyjskie "grupy dywersyjne" przeniknęły już do Kijowa.

Prezydent Ukrainy poinformował również, że z jego źródeł wynika, że "wróg oznaczył go jako cel numer jeden", a jego rodzinę jako "cel numer dwa". - Nie mogę powiedzieć i nie mam prawa powiedzieć, gdzie się znajduję - mówił.

W podobnym tonie wypowiadała się w amerykańskiej stacji telewizyjnej CNN Ned Price, rzecznik Departamentu Stanu USA. - Prezydent Zełenski uosabia demokratyczne aspiracje i ambicje Ukrainy i narodu ukraińskiego, dlatego też pozostaje głównym celem Rosjan - podał.

Powszechna mobilizacja

Wcześniej Zełenski ogłosił powszechną mobilizację w celu odparcia rosyjskiej inwazji. Zgodnie z dekretem opublikowanym na stronie internetowej prezydenta Ukrainy obowiązkowi mobilizacji podlegają poborowi i rezerwiści ze wszystkich regionów Ukrainy. Sztab Generalny ma ustalić ich liczbę oraz kolejność wezwania do służby. Dekret ma obowiązywać 90 dni od daty jego opublikowania.

W piątek rano prezydent Ukrainy rozmawiał z prezydentem Polski Andrzejem Dudą. Po tej rozmowie podał, że "Ukraina potrzebuje skutecznej pomocy międzynarodowej i antywojennej koalicji".

"Bronimy swojej wolności i swojej ziemi. Ale potrzebujemy skutecznej pomocy międzynarodowej. Rozmawiałem o tym z (prezydentem) Andrzejem Dudą" - napisał Zełenski. "Zwróciłem się do Bukaresztańskiej Dziewiątki w sprawie pomocy obronnej, sankcji, presji na agresora. Wspólnie musimy posadzić Rosję za stołem negocjacji. Potrzebujemy koalicji antywojennej" - zaapelował ukraiński przywódca.

DOSTĘP PREMIUM