Brytyjczycy planują odebranie rosyjskim oligarchom rezydencji. Chcą ulokować w nich uchodźców z Ukrainy

Uchodźcy z Ukrainy mogliby zostać zakwaterowani w przejętych przez rząd brytyjskich rezydencjach rosyjskich oligarchów - taki pomysł przedstawił wicepremier i minister sprawiedliwości Wielkiej Brytanii Dominic Raab. Posiadłości miałyby zostać znacjonalizowane.
Zobacz wideo

Nacjonalizacja bez odszkodowania - wartych zwykle miliony funtów - posiadłości należących do rosyjskich oligarchów. To pomysł na zaostrzanie sankcji wobec Rosji. Właśnie w tym temacie wypowiedział się minister ds. wyrównywania szans, mieszkalnictwa i społeczności lokalnych Michael Gove, który nakazał urzędnikom opracowanie planów działania.

Raab w rozmowie z radiem LBC potwierdził, że rząd myśli o wprowadzeniu takich rozwiązań bardzo poważnie. - Jeśli będziemy mieli dowody i podstawy prawne, zrobimy to - powiedział, zapytany, czy aktywa należące do oligarchów mogłyby zostać przejęte. Naciskany, czy poparłby wykorzystanie ich nieruchomości do zakwaterowania w nich ukraińskich uchodźców - do czego wezwali już opozycyjni Liberalni Demokraci i za czym podobno opowiada się też Gove - Raab odparł: "Tak, absolutnie".

We wtorek, po tym jak brytyjski rząd rozszerzył kryteria osób, które może przyjąć jako uchodźców z Ukrainy, premier Boris Johnson ocenił, że będzie mogło przybyć do kraju ponad 200 tys. Ukraińców.

Od rozpoczęcia trwającej już ponad tydzień rosyjskiej inwazji na Ukrainę, z kraju uciekły setki tysięcy osób. Najwięcej uchodźców - do dziś ponad 670 tys. - schronienie znalazło w Polsce.

DOSTĘP PREMIUM