Stoltenberg: W Ukrainie będzie więcej ofiar i cierpienia. NATO jednak bezpośrednio nie zaangażuje się w wojnę

Nadchodzące dni wojny na Ukrainie będą prawdopodobnie gorsze, będzie więcej ofiar, cierpienia i zniszczeń. Rosyjskie siły ściągają ciężki sprzęt i kontynuują ataki - powiedział sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Dodał jednak, że "NATO nie chce wojny z Rosją". - Nie możemy bezpośrednio zaangażować się w konflikt na Ukrainie, ani na ziemi, ani w powietrzu - stwierdził.
Zobacz wideo

W wyniku ataku i ostrzału Rosjan w ogniu stanęła elektrownia atomowa w ukraińskim Zaporożu.  Rosyjskie wojsko przez kilka godzin uniemożliwiało strażakom gaszenie pożaru. Agencja Energii Atomowej poinformowała, że żaden reaktor tej siłowni nie został uszkodzony, a poziom promieniowania jest w normie.

W piątek szef Sojuszu był pytany w Brukseli, czy wydarzenia związane z Zaporoską Elektrownią Atomową w jakikolwiek sposób były omawiane, m.in. na spotkaniu szefów MSZ państw NATO. - Jeżeli chodzi o nieodpowiedzialne działania wokół elektrowni atomowej na Ukrainie, to pokazują one, że niebezpieczeństwo jest ogromne - powiedział Stoltenberg.

Ocenił, że najważniejsze jest to, by prezydent Władimir Putin "wycofał rosyjskie wojska z Ukrainy i by w końcu zaangażował się w wysiłki dyplomatyczne w dobrej wierze". - Więc taki był przekaz ministrów podczas dzisiejszej debaty, co jeszcze bardziej jest podkreślone przez to potencjalne zagrożenie, szczególnie jeśli chodzi o katastrofę nuklearną, wynikającą z tej wojny - stwierdził szef Sojuszu Północnoatlantyckiego.

"Zadaniem NATO jest chronić miliard osób"

Odniósł się także do doniesień, że niektóre państwa NATO dostarczą Ukrainie samoloty. Szef NATO zaprzeczył takiej możliwości. - Jasno powiedziałem, że powinniśmy - jako sojusznicy w NATO - wspierać Ukrainę na różne możliwe sposoby, ale nie będziemy częścią konfliktu. Jestem przekonany, że jeśli NATO będzie bezpośrednio zaangażowane w ten konflikt, to dojdzie do jeszcze większych strat, w tym ofiar cywilnych. To jest powód, dla którego musimy zwiększyć nasze wsparcie, nałożyć dotkliwe sankcje, apelować do Rosji, żeby się zaangażowała w rozwiązanie polityczne tego konfliktu, ale nie możemy się w to angażować bezpośrednio - powiedział Stoltenberg.

Podkreślił, że głównym zadaniem NATO jest chronić miliard osób, które żyją w krajach członkowskich sojuszu. - Robimy to poprzez zwiększenie naszej obecności na wschodniej flance NATO, ale nie będziemy częścią konfliktu z Rosją na Ukrainie - powiedział.

Stoltenberg zapewnił, powołując się na słowa prezydenta Andrzej Dudy, że Polska nie planuje wysłać żadnych statków powietrznych na Ukrainę.

Dziewiąty dzień inwazji Rosji na Ukrainę [RELACJA NA ŻYWO]

DOSTĘP PREMIUM