Ukraina. "Zaporoska Elektrownia Atomowa w rękach czeczeńskich 'kadyrowców'"

Zaporoska Elektrownia Atomowa na Ukrainie po ciężkich starciach została zajęta przez agresora - podała w piątek Państwowa Inspekcja Energetyki Atomowej Ukrainy. Deputowany Dawid Arachamia oznajmił, że elektrownię zajęli "kadyrowcy", czyli bojowicy czeczeńscy.
Zobacz wideo

Państwowa Inspekcja Energetyki Atomowej poinformowała na Telegramie, że w wyniku ostrzału artyleryjskiego uszkodzony został budynek bloku energetycznego nr 1, a 2 pociski trafiły w platformę zbiornika zużytego paliwa jądrowego.

Tymczasem Arachamia – którego słowa na briefingu cytuje agencja Ukrinform – powiedział, że nie wiadomo, w jaki sposób będą się zachowywać „kadyrowcy".

- Wczoraj o trzeciej w nocy, kiedy zaczął się atak na te obiekty, ostrzegaliśmy społeczność międzynarodową, że w ogóle nie możemy, a nawet naszym zdaniem Rosja nie może zagwarantować, co czeczeńscy bojownicy mają w głowach. Mogą potem szantażować także Rosję, powiedzieć: dajcie Czeczenii niepodległość albo coś takiego – oznajmił Arachamia.

Zełenski rozmawiał o elektrowniach atomowych z szefową KE

Zabezpieczenie ukraińskich elektrowni atomowych było omawiane podczas piątkowych rozmów prezydenta tego kraju Wołodymyra Zełenskiego z szefem Rady Europejskiej Charlesem Michelem i przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen. O rozmowach poinformował Zełenski na Twitterze.

Na temat rozmowy z von der Leyen przekazał, że "poinformowałem ją o terroryzmie nuklearnym agresora, a zapobieganie mu nasze wspólne zadanie. Omówiliśmy wzmocnienie sankcji wobec Rosji".

W trakcie obu rozmów poruszono także kwestię członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej. Przewodnicząca KE na swoim koncie na Twitterze zapewniła, że "UE będzie nadal wspierać Ukrainę wszelkimi dostępnymi środkami, współpracując ściśle z państwami członkowskimi i naszymi partnerami międzynarodowymi".  "Najwyższym priorytetem są bezpieczne korytarze humanitarne" - podkreśliła. 

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM