Zełenski: Na naszej ziemi decyduje się przyszłość Europy. Mówił też o bojkocie importu paliw od "terrorystów"

Bronimy się przed inwazją już 12. dzień. Na naszej ziemi decyduje się dzisiaj przyszłość Europy, czyli to, czy ktoś jeszcze w Europie padnie ofiarą takiej agresji - powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Zapowiedział, że jeśli rosyjska agresja będzie kontynuowana, wezwie Zachód do bojkotu importu paliw od "terrorystów".
Zobacz wideo

Prezydent Ukrainy mówił, że jego naród nigdy nie chciał wojny. - Ale przyniesiono ją do nas. Nigdy nie chcieliśmy zabijać, ale musimy wyganiać wroga z naszej ziemi. Musimy znosić to, czego żaden inny naród Europy nie widział od 80 lat - stwierdził. Zełeński podkreślił, że w Ukrainie, "na naszej ziemi decyduje się czy ktoś inny w Europie może paść ofiarą podobnej agresji".

Wołodymyr Zełenski w najnowszym przemówieniu podkreślił, że na ukraińskiej fladze "nie ma krwi".  - Nie ma i nigdy nie będzie czarnych plam, nie ma swastyk. Flaga Ukrainy to ziemia żyzna, złocista i to niebo spokojne, błękitne i bez rakiet. Tak było. I tak będzie - podkreślił.

Czas na kolejne sankcje

Prezydent Ukrainy poinformował, że rozmawiał znowu z prezydentem Polski Andrzejem Dudą. - Pomagają nam Polacy, pracujemy. Rozmawiałem też z premierem Wielkiej Brytanii Borisem Johnsonem, z premierem Włoch, prezydentem Francji i premierem Indii - mówił. - Otrzymałem ważne sygnały, które, jestem przekonany, wzmocnią Ukrainę - dodał.

- Nasze tezy są absolutnie logiczne i sprawiedliwe: jeśli agresja będzie kontynuowana, zażądamy nowych sankcji. Sankcji przeciwko wojnie i za pokojem - stwierdził. Wyjaśnił, że chodzi m.in. o bojkot importu z Rosji i zakazu eksportu do tego kraju. - Trzeba walczyć przeciwko nieludzkiej sile, która chce zrujnować ludzkość. Sukces naszej armii, wola naszego narodu i pryncypialność sankcji międzynarodowych - to jest droga do pokoju - wskazał.

Zełenski ponownie zaapelował do Zachodu o zamknięcie nieba nad Ukrainą lub o pomoc w zakresie obrony przeciwlotniczej, by Ukraina mogła się bronić. - Ile jeszcze trzeba zgonów i strat, by zabezpieczyć niebo nad Ukrainą? Czym cywile w Charkowie czy Mikołajowie różnią się od cywilów Hamburga czy Wiednia? - pytał ukraiński lider.

DOSTĘP PREMIUM