Ukraina. Rosyjskie nalot na Sumy. Zginęło ponad 20 osób

Ponad 20 osób zginęło w kolejnych nalotach Rosjan na Sumy. Jak poinformowała kancelaria prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, z miejscowości udało się ewakuować około 5 tys. osób.
Zobacz wideo

Dmytro Żywycki, szef obwodu sumskiego na północnym wschodzie Ukrainy, poinformował, że ewakuacja ludności cywilnej z Sum, głównego miasta regionu, będzie kontynuowana. Ludzie przejadą korytarzem humanitarnym do Połtawy - podała agencja Ukrinform.

"Całą noc pracowała grupa negocjacyjna i działanie korytarza humanitarnego z Sum do Połtawy zostało przedłużone dzisiaj, 9 marca, w godz. 9-21 (godz. 8-20 czasu polskiego - PAP)" - napisał Żywycki w komunikatorze Telegram.

Żywycki wyjaśnił, że ludzie mogą opuszczać miasto własnymi samochodami, a dodatkowo wczesnym popołudniem przyjadą do Sum 22 autobusy, które we wtorek wywiozły mieszkańców do Połtawy. Zabiorą one teraz kobiety z dziećmi, kobiety w ciąży, osoby starsze i inwalidów.

We wtorek, jak poinformowała ukraińska administracja, udało się ewakuować z Sum około 5 tys. osób.

Co najmniej 21 osób zginęło w rosyjskim nalocie

Także portal Nexta poinformował, że w Sumach w wyniku rosyjskiego nalotu zginęło w nocy 21 osób. Wśród ofiar jest Artem Pryimenko, 16-letni mistrz Ukrainy w sztuce walki sambo. Zginęła też rodzina sportowca, w tym dwaj młodsi bracia.

Według niepotwierdzonych jeszcze informacji w ataku na miasto siły ukraińskie zniszczyły rosyjski czołg T-72B3M.

Rosjanie także wczoraj bombardowali Sumy. Zniszczono lub poważnie uszkodzono kilka domów. Pod gruzami jednego z nich zginęło 10 osób, w tym dzieci.

UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM