Czy Polska wyśle samoloty na Ukrainę? Jak czytać sprzeczne informacje?

Samoloty dla Ukrainy z Polski na razie nie zostaną wysłane za wschodnią granicę. "Widzimy na Zachodzie (...) głęboką chęć powstrzymania się od tego konfliktu"

Polska chciała przekazać swoje myśliwce MIG-29, aby wesprzeć Ukrainę w konflikcie z Rosją, a Amerykanie zadeklarowali w niedzielę (06.03.2022), że rozważają wysłanie do Polski samolotów F-16, jeżeli Warszawa zdecyduje się na ten krok – podała PAP. 

O wysłanie samolotów MIG-29 dla Ukrainy zwracał się m.in. prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, a w ostatnich dniach w tej sprawie lobbowało wielu amerykańskich kongresmenów.

Od momentu tych pierwszych deklaracji w sieci pojawiło się wiele sprzecznych informacji o tym, czy Polska przekaże samoloty i komu. Jak jest naprawdę? Odpowiadamy!

Polska przekaże samoloty MIG-29 do amerykańskiej bazy w Niemczech? Propozycja została odrzucona

We wtorek (08.03.2022) szef MSZ Zbigniew Rau w odpowiedzi na propozycję Amerykanów dotyczącą F-16 zaproponował, że Polska przekaże samoloty MIG-29 do bazy w Ramstein (to największa amerykańska baza lotnicza w Europie) w zachodnich Niemczech i odda je do dyspozycji Stanów Zjednoczonych. 

"Jednocześnie Polska zwraca się do Stanów Zjednoczonych Ameryki o dostarczenie jej używanych samolotów o analogicznych zdolnościach operacyjnych" – podkreślono w oficjalnym komunikacie MSZ. Rząd Polski zwrócił się też do innych państw NATO o podobne działanie.

Komentujący sprawę rzecznik Pentagonu John Kirby stwierdził jednak, iż oddanie polskich MiG-ów i ich start z bazy USA-NATO w Ramstein budzi poważne obawy:

"Perspektywa myśliwców do dyspozycji rządu Stanów Zjednoczonych Ameryki, startujących z bazy USA-NATO w Niemczech, by wyleciały w kontestowaną przestrzeń powietrzną (...) budzi poważne obawy dla całego Paktu Północnoatlantyckiego. Po prostu nie jest dla nas jasne, by istniało dla tego rzeczowe uzasadnienie" - oznajmił Kirby w oświadczeniu.

Propozycja została więc odrzucona, a Amerykanie ostatecznie zrezygnowali z propozycji przekazania Polsce swoich samolotów, tłumacząc się skomplikowanymi kwestiami logistycznymi. 

Polska oddaje samoloty Ukrainie? MIG-29 trafią za wschodnią granicę? "Decyzje o dostawie broni ofensywnej muszą być podejmowane na poziomie całego NATO jednogłośnie"

Amerykanie wypowiedzieli się też na temat ewentualnego przekazania samolotów przez Polskę Ukrainie uznając, iż powinna to być "suwerenna decyzja Polski":

"My w żadnym stopniu nie jesteśmy przeciwni, by Polska przekazała samoloty Ukrainie (...) ale istnieje wiele praktycznych problemów, w tym na przykład, w jaki sposób te samoloty miałyby zostać przekazane" - powiedziała rzeczniczka prasowa Białego Domu Jen Psaki podczas konferencji prasowej. Jak dodał rzecznik Pentagonu John Kirby, trwają dyskusje na temat tego, w jaki sposób USA mogłyby zrekompensować Polsce stratę, gdyby Warszawa zdecydowała się na przekazanie Ukrainie swoich MiG-ów-29.

Zapytany o sprawę we wtorek (08.03.2022) w Oslo premier Mateusz Morawiecki zauważył, iż Polska nie może samodzielnie podjąć decyzji o wysłaniu swoich jednostek na Ukrainę:

"Decyzje o dostawie broni ofensywnej muszą być podejmowane na poziomie całego NATO jednogłośnie. Nie możemy podjąć jakichkolwiek samodzielnych kroków, ponieważ nie jesteśmy stroną tej wojny" - powiedział premier RP.

Samoloty dla Ukrainy z Polski na razie nie polecą. "Widzimy na Zachodzie (...) głęboką chęć powstrzymania się od tego konfliktu"

O całej sprawie mówił dziś (09.03.2022) w TVP Info oraz TOK FM szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch. Prezydencki minister ocenił wypowiedzi polityków zachodnich o tym, że Polska powinna sama dostarczyć myśliwce MiG-29, jako "niefortunne", które trzeba było potem wyjaśniać stronie ukraińskiej.

"Obrońcom Ukrainy trzeba pomóc. Teraz pytanie brzmi: w jaki sposób im pomóc, aby przekonać część zachodnich partnerów, że na nich nie spadnie bomba atomowa, bo rozumiem, że to jest główna obawa wielu naszych zachodnich partnerów, nie mówię tylko o Stanach Zjednoczonych, mówię tutaj o partnerach europejskich" - powiedział Jakub Kumoch. 

"Polska Ukrainy nie zostawi" – zapewnił dodając jednak, że Polska jest "odpowiedzialnym partnerem i sojusznikiem NATO", a wszelkie działania, które mogłyby doprowadzić do starcia z Rosją całego Sojuszu, wymagają konsultacji z sojusznikami:

"Pytanie jest następujące, kto zapewnia bezpieczeństwo Polsce, gdyby Rosji przyszło coś strasznie głupiego do głowy" - mówił Kumoch. "Widzimy na Zachodzie, a mówię tu nie o Amerykanach, tylko o partnerach europejskich, głęboką chęć powstrzymania się od tego konfliktu. My na ten luksus pozwolić sobie nie możemy, bo ten konflikt – on u nas jest. On przychodzi do nas najpierw z dziećmi i kobietami z Ukrainy, a jutro, jakby się coś złego stało z Ukrainą, to Rosjanie się na niej nie zatrzymają" - podsumował polityk.

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM