Jaką cenę Rosja zapłaci za wojnę? "Bankructwo gospodarki jest tylko kwestią czasu". Ekspert mówi też o "deputinizacji"

Agencja Fitch poinformowała, że obniżyła rating Rosji z B do C, czyli do poziomu śmieciowego. Ostrzegła, że niewypłacalność tego kraju jest nieuchronna. Zdaniem Wojciecha Konończuka bankructwo rosyjskiej gospodarki jest tylko kwestią czasu. - I to raczej krótszego niż dłuższego - ocenił w TOK FM wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich.
Zobacz wideo

Powinniśmy uważać na możliwe użycie przez Rosję broni chemicznej lub biologicznej w Ukrainie - ostrzega rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki, komentując rosyjskie twierdzenia na temat rzekomych amerykańskich laboratoriów broni biologicznej na Ukrainie.

Zdaniem Wojciecha Konończuka, wicedyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich, nie można tego wykluczyć. - Rosyjska propaganda potrzebuje coraz to nowych uzasadnień tej trwającej wojny dla własnego społeczeństwa - wskazał w TOK FM.

Zdaniem eksperta, choć jesteśmy obecnie w sytuacji, gdy wszystkie scenariusze są możliwe, użycie przez Rosję broni jądrowej, jest mało prawdopodobne.  - Zajęcie dwóch ukraińskich elektrowni jądrowych przez siły rosyjskie to była także pewna presja psychologiczna na społeczeństwa zachodnie, które mają się bać i wpływać na to, żeby ta wojna się szybko skończyła. Oczywiście z przyjęciem warunków rosyjskich - argumentował.

Wiceszef OSW zwrócił także uwagę, że jakakolwiek awaria czy użycie broni jądrowej generowałoby także daleko idące koszty dla samej Rosji. - Zanieczyszczenie jądrowe nie zna granic. Te zajęte już elektrownie atomowe są bliżej granic rosyjskich niż granic UE - mówił Konończuk. - Rosjanie zdają sobie sprawę, że to jest kij, który ma dwa końce. Broń jądrową mają także państwa zachodnie. To jest dalsza próba pewnej presji psychologicznej na Zachód - dodał.

"Bankructwo rosyjskiej gospodarki jest tylko kwestią czasu"

Agencja Fitch poinformowała w nocy z wtorku na środę, że obniżyła rating Rosji z B do C, czyli do poziomu śmieciowego. Ostrzegła, że niewypłacalność tego kraju jest nieuchronna.

- Coraz więcej wskazuje na to, że bankructwo rosyjskiej gospodarki jest tylko kwestią czasu. I to raczej krótszego niż dłuższego - ocenił Konończuk.

Podkreślił, że na Rosję zostały nałożone największe sankcje kiedykolwiek wprowadzone na jakiekolwiek państwo na świecie - nieporównywalne nawet z sankcjami wobec Korei Północnej czy Iranu. - To są sankcje, które dotyczą nie tylko strefy związanej z surowcami, ale również sankcje technologiczne, które będą dotyczyły różnych sfer rosyjskiej gospodarki, ale także rosyjskiej armii - wskazał w rozmowie z Karoliną Lewicką.

Jego zdaniem pytanie dziś nie brzmi, czy kryzys w Rosji wystąpi, ale "czy rosyjskie PKB będzie na minusie o kilkanaście procent, czy o znacznie więcej niż o kilkanaście procent".

Ekspert z OSW podkreślił, że także informacja (do tej pory niepotwierdzona) o złożeniu dymisji przez szefową banku centralnego Rosji "pokazuje pewien popłoch, który jest w rosyjskich kręgach gospodarczych". Nawet pomimo tego, że dymisja ta nie została przyjęta. 

W Rosji winę za obecną sytuację zrzuca się na Zachód. Jak mówił Konończuk, rosyjska propaganda działa tak skutecznie, że rodzice nie wierzą nawet własnym dzieciom. - Są nagrane telefony z oblężonego Charkowa, gdy córka dzwoni do matki, która pracuje w Rosji i mówi: mamo, spadają na nas rosyjskie bomby, a matka mówi nie: ja co innego widzę w telewizji, ty jesteś po prostu kłamczuchą - opowiadał. 

- Rosja, podobnie jak nazistowskie Niemcy w 1945 roku będzie potrzebowała deputinizacji. Tylko jest pytanie, jak to zrobić wobec tak dużego kraju i tak dużego społeczeństwa - 140 milionów ludzi, kiedy na to w końcu będzie czas - podsumował wiceszef Ośrodka Studiów Wschodnich.

Teraz z kodem UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM