Blokady rosyjskich TIR-ów na granicy - na czym polega ta akcja i kto ją organizuje?

Aktywiści już trzeci dzień organizują blokadę rosyjskich TIR-ów na granicy z Białorusią. Jak mówią, chodzi o to, by ciężarówki wiozące towary z Europy Zachodniej nie mogły docierać do miejsc przeznaczenia w Rosji i Białorusi.

W obliczu inwazji na Ukrainę nie możemy pozwolić na dalsze kontakty handlowe z Rosją - mówili w rozmowie z TOK FM aktywiści, którzy od soboty 12 marca 2022 r. organizują blokady rosyjskich TIR-ów na polsko-białoruskich przejściach granicznych.

Natalia Panczenko z inicjatywy Euromajdan Warszawa zwróciła uwagę, że mimo zachodnich sankcji, przez granicę z Białorusią cały czas przejeżdżają setki TIR-ów przewożących towary do Rosji.

- Większość z nich jest załadowywana w Europie. (...) Byliśmy w szoku, kiedy się dowiedzieliśmy, że do tej pory przez granicę białoruską przejeżdża mnóstwo TIR-ów do Rosji i Polska absolutnie nic z tym nie robi - powiedziała aktywistka. Jak dodała, TIR-y te wiozą wszystko, zaczynając od jedzenia, a kończąc na częściach zamiennych do czołgów.

Blokada rosyjskich TIR-ów: jak wziąć w niej udział?

W rozmowie z TOK FM Natalia Panczenko zachęcała wszystkich nieobojętnych, by wsiedli w samochód i przyjechali na przejście graniczne.

- Nie chodzi o to, abyśmy postali jedną konkretną godzinę na konkretnym przejściu granicznym (…) Chodzi o to, żeby ruch na tych przejściach utrudniać cały czas - mówiła. Jak dodała, "Polska nie może w czasie otwartej wojny rosyjskiej z tym państwem handlować".

Czy można się z kimś skontaktować w sprawie blokady? Jak czytamy w jednym z wpisów na Facebooku, "wiele osób pyta: o której początek, czy warto przyjeżdżać, z kim się kontaktować itd. Otóż jest to inicjatywa oddolna, która nie ma żadnych organizatorów. Każdy może przyjechać i w sposób pokojowy protestować".

Czy blokada TIR-ów jest potrzebna? "Sankcje nie mogą być fikcją"

Premier Mateusz Morawiecki odpowiedział na wątpliwości dotyczące przewożenia towarów do Rosji przez granicę białoruską i blokady TIR-ów na granicy. Zapewniał, że każdy TIR na granicy polsko-białoruskiej jest dokładnie sprawdzany.

- Namawiamy do wprowadzenia wobec Rosji dalszych ograniczeń w handlu. Każdy TIR na granicy polsko-białoruskiej jest sprawdzany, czy nie przewozi towarów "podwójnego użytku", które mogłyby posłużyć Putinowi do jego zbrodniczych zamiarów - powiedział w poniedziałek (14.03.2022) premier Mateusz Morawiecki.

Tymczasem, jak powiedzieli PAP posłowie KO Michał Szczerba i Dariusz Joński, między 24 lutego a 8 marca 2022 roku tylko przez dwa polskie przejścia w Koroszczynie i Bobrownikach wjechało 22,5 tysiąca TIR-ów. Politycy KO poinformowali, że przeprowadzili kontrolę w Krajowej Administracji Skarbowej, ponieważ chcieli się dowiedzieć, co dzieje się na polsko-białoruskiej i polsko-rosyjskiej granicy.

- Widzimy TIR-y, które przekraczają polską granicę i postanowiliśmy sprawdzić, czy te towary, te technologie, ta elektronika, która jest wwożona na terytorium Rosji i Białorusi, jest skrupulatnie sprawdzana, zgodnie z listą sankcyjną - mówił Szczerba.

Joński przekonywał, że "sankcje nie mogą być fikcją". - Tymczasem na polskich drogach widzimy olbrzymią liczbę TIR-ów, które jadą do granicy z Białorusią i Rosją, podtrzymując reżim Putina i machinę wojenną, która zabija niewinnych ludzi - powiedział.

Na razie - jak mówił Joński - odpowiedzią polskich celników na tę sytuację jest zwiększenie liczby kontroli, zarówno w Koroszczynie, jak i w Bobrownikach. - Otrzymaliśmy zapewnienie, że z każdym dniem liczba kontroli będzie rosła - powiedział poseł KO. - W sytuacji wojny zaufanie do deklaracji powinno być ograniczone - dodał Szczerba.

Z kolei szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk pytany w poniedziałek w RMF FM o kwestię blokady TIR-ów i zamknięcia granic dla tych transportujących towary do Rosji i na Białoruś, ocenił, że takie rozwiązanie, aby było skuteczne, powinno być przyjęte na poziomie unijnym, tak, by granice dla transportów dla Rosji i Białorusi zostały zamknięte przez wszystkie państwa pograniczne - kraje bałtyckie czy Finlandię.

Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel powiedział w poniedziałek w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że Polska oczekuje od UE zamknięcia transportu kołowego do Rosji i Białorusi.

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM