Wojna w Ukrainie. UE wprowadza kolejny pakiet sankcji wobec Rosji. "Ambicje polskiego rządu były większe"

Unia Europejska zatwierdziła kolejny czwarty pakiet sankcji przeciwko Rosji. Dotyczą one między innymi częściowego zakazu importu produktów z branży hutniczej, zakazu eksportu dóbr luksusowych, a także udziału unijnych firm w nowych inwestycjach w branży energetycznej w Rosji.
Zobacz wideo

Ambasadorowie państw członkowskich przy UE zatwierdzili czwarty pakiet sankcji wobec Rosji - podała francuska prezydencja w UE.

Pakiet jest skierowany "przeciwko osobom i podmiotom zaangażowanym w agresję na Ukrainę, a także kilku sektorom rosyjskiej gospodarki".

Sankcje wejdą w życie po opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym UE. Wtedy też będą znane ich szczegóły. Czwarty pakiet ma objąć kolejnych rosyjskich oligarchów, a także - jak wynika z nieoficjalnych informacji PAP - zakazać eksportu do Rosji dóbr luksusowych, jak diamenty czy drogie samochody. Rosja ma zostać pozbawiona przywilejów w handlu z UE. Wprowadzony ma być też zakaz importu towarów z sektora hutniczego.

Porozumienie w rozmowie z dziennikarzami w Brukseli skomentował Stały Przedstawiciel Polski przy UE Andrzej Sadoś. - Trudne dyskusje. Osiągnęliśmy jedność i to jest oczywiście wartością samą w sobie. Istotne jest to, że kontynuujemy kolejne kroki z pakietami sankcyjnymi. Natomiast nie będę ukrywał, że ambicje naszego rządu były większe niż to, co ostatecznie zostało uzgodnione. Tak to jest ze wspólnym denominatorem. Musimy osiągnąć jednomyślność i to oznacza, że w tym momencie te bardziej ambitne propozycje przedstawiane przez Polskę, wspierane przez Litwę, Łotwę, Estonię, Czechy, Słowację i inne państwa, musiały znaleźć się w jednej linii z tym, co było do zaakceptowania dla naszych pozostałych partnerów – przekazał.

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM