"Król jest nagi". Gen. Bieniek: Putin szuka momentu, w którym mógłby przystąpić do stołu

Putin chyba sobie zdaje z tego sprawę, że nie jest w stanie odtworzyć żadnego Związku Radzieckiego, Rosji 2.0. A na tej wojnie tylko traci - mówi w TOK FM gen. Mieczysław Bieniek. Były zastępca dowódcy strategicznego NATO wskazał też, jak mogłyby wyglądać rozmowy ze stroną ukraińską.
Zobacz wideo

W czasie walk na Ukrainie, które trwają od 24 lutego, zginęło 13,8 tys. rosyjskich żołnierzy. Jak podał także ukraiński sztab generalny, armia rosyjska straciła m.in. 430 czołgów, 84 samoloty, 1375 transporterów opancerzonych, 190 systemów artyleryjskich; 108 śmigłowców.

Zdaniem gen. Mieczysława Bieńka, generała w stanie spoczynku, byłego zastępcy dowódcy strategicznego NATO, "Rosja już poniosła klęskę strategiczną". - Putin nie osiągnął żadnych zakładanych celów, ani nie zdemilitaryzował Ukrainy, ani jej nie zdenacyfikował, choć zaangażował dziewięć armii ogólnowojskowych i jedną  armię pancerną, z 11 które posiada -  mówił w TOK FM.

- Zajął jedno jedyne miasto Cherson, które nie jest aż tak bardzo strategiczne - wskazał. Ale już nie "Mariupol, który brutalnie ostrzeliwuje, Charków, który równa z ziemia, tak jak to było z Aleppo. Okupuje Kijów i to nie do końca". - Poza tym rosyjskie wojska utknęły po 150 km na drogach i bezdrożach, bez paliwa, bez zabezpieczenia logistycznego, bez części zamiennych, bez żywności. Ponoszą ciężkie straty, ocenia się 20-30 proc. - wyliczył także. 

Były zastępca dowódcy strategicznego NATO wskazał przy tym, że "Rosjanom straty już teraz jest bardzo ciężko odrobić, bo mają daleko położone odwody, muszą powoływać nowe siły rezerwistów. Muszą ściągać całe zabezpieczenie logistyczne z głębi Rosji".  

- Rosja ma słabe wojska lądowe, słabe zaplecze ekonomiczno-logistyczne. Koncepcja prowadzenia wojny na dużą skalę jest beznadziejna, współdziałanie systemów rodzajów wojsk jest nie na miarę tego, co się dzieje - podsumował, po czym ocenił krótko: "Król jest nagi". 

Nowa Rosija na stole rokowań 

Zdaniem gościa TOK FM, prezydent Rosji teraz już "szuka momentu, w którym mógłby ewentualnie przystąpić do stołu, bo naciski do (rozpoczęcia) rokowań są zewsząd". - Putin chyba zdaje sobie sprawę, że nie jest w stanie odtworzyć żadnego Związku Radzieckiego, Rosji 2.0. A na tej wojnie tylko traci - zastrzegł przy tym. 

Jak mogłyby te rozmowy wyglądać? Zdaniem byłego zastępcy dowódcy strategicznego NATO,  "prawdopodobnie (Putin) będzie chciał cele, które już zdobył, położyć na stole rokowań - jako części tzw. Nowej Rosiji". Chodzi o "wschodnią Ukrainę, poszerzoną o Donbas i Ługańsk plus korytarz, który częściowo wyrąbuje na Krym i ewentualnie Chersoń". 

Tym, co może dodatkowo zmobilizować Putina do rozmów będzie - zdaniem gen. Mieczysława Bieńka.  - także stan gospodarki rosyjskiej. Tym bardziej, że ta "generuje na dziś tylko bilion 650 miliardów GDP", podczas gdy np. USA - 25 bilionów, a Niemcy - 3-4 biliony GDP światowego. - Kolos na glinianych nogach - zastrzegł gość Mikołaja Lizuta. 

"Trzeba zakończyć tę wojnę na moich warunkach"

Rosja może przeprowadzić na Ukrainie prowokację z wykorzystaniem broni chemicznej, mówił we wtorek sekretarz generalny NATO. Niewykluczone jest także użycie taktycznej broni jądrowej. Na ile to realny scenariusz?

- Niedawno powiedziałbym, że to jest 0,001 proc., teraz 0,1 proc. - odpowiedział gen. Mieczysław Bieniek.  

Jako dowód przytoczył zapisy doktryny rosyjskiej z 2004 roku, zaktualizowanej w 2010 r. Wynika z niej, że Putin miałby sięgnąć po broń jądrową, "w przypadku zagrożenia żywotnych interesów Rosji czy wykrycia zamiaru uderzenia jądrowego przez inne państwa". -  Takiego  scenariusza nie ma - mówił. - Ale w doktrynie jest też zapisana deeskalacja przez eskalację - zastrzegł od razu. A to oznacza, że taki wariant mógłby być w praktyce zastosowany. 

- Wyobraźmy sobie sytuację, że Rosja jest w sytuacji patowej alb przegrywa w tym konflikcie, niech sobie w stratosferze zdetonują pocisk, który ma 40 kiloton, po czym Putin mówi tak: Ci nad którymi to zrobiłem zrozumieją, że trzeba zakończyć tę wojnę na moich warunkach. I następuje deeskalacja - wyjaśnił, oceniając na koniec: "Idiotyczna doktryna". 

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM