"Tarcza antyputinowska jest dziurawa". Szef Pracodawców RP wskazuje, z jakich rozwiązań wziąć przykład

Zdaniem Rafała Baniaka rządowa tarcza antyputinowska ma poważne wady. - Nie rozwiązuje pilnych i ważnych problemów strukturalnych - mówił w TOK FM prezes Zarządu Pracodawców RP. Bo teraz - jak ocenił - trzeba skupić się przede wszystkim na rozwoju biznesu, zastępowaniu ludzi, odchodzących z miejsc pracy. A po ataku Rosji na Ukrainę z Polski wyjechało ok. 200 tys. pracowników, którzy wrócili bronić ojczyzny przed agresorem.
Zobacz wideo

W piątek premier Mateusz Morawiecki poinformował, że rząd postanowił wdrożyć tzw. tarczę antyputinowską. Jak powiedział, zakłada ona przede wszystkim przeciwdziałanie inflacji, ochronę miejsc pracy, wsparcie firm do tej pory działających na rynku rosyjskim oraz derusyfikację polskiej i europejskiej gospodarki.

- Ta tarcza antyputinowska jest w naszej opinii dziurawa - stwierdził w TOK FM Rafał Baniak. Prezes Zarządu Pracodawców RP podkreślił, że w dokumencie brakuje rozwiązań wspierających przedsiębiorców.

Poinformował, że już zwrócił się do ministra rozwoju i technologii, przedstawiając eksperckie propozycje, w których chodzi głównie o wsparcie płynności firm. - Mówimy o gwarancjach de minimis, analogicznie jak to było w okresie pandemii - wyjaśnił.

Gość Macieja Zakrockiego podkreślił jednak, że Pracodawcy RP optują za rozwiązaniami, które nie będą miały wpływu na znaczne zwiększenie deficytu budżetowego. Jak zauważył, w przeciwieństwie do początków pandemii, teraz mamy do czynienia z wysoką, rosnącą inflacją. - W tej chwili mamy perspektywę ograniczenia aktywności gospodarczej w związku z działaniami w Ukrainie, wydłużenie tarcz antyinflacyjnych, ale i wydatki solidarnościowe dla uchodźców z Ukrainy. Teraz dojdą jeszcze dopłaty w ramach tarczy antyputinowskiej. Dlatego się zastanawiam na ile zdolności państwa do sfinansowania deficytu są obecnie jeszcze dostępne - argumentował Baniak.

Tarcza antyputinowska. Czy dopłaty to najlepszy pomysł?

W związku z tym - jak mówił - organizacja na czele której stoi, uważa, że są lepsze propozycje niż dopłaty dla kolejnych branż.

- Trudno, żeby w krótkim czasie państwo rozpoznało w pełni i rozwiązało problemy wszystkich. Rząd proponuje dopłaty dla gospodarstw rolnych 500 złotych do hektara i wsparcie producentów nawozów. Moim zdaniem skuteczne byłoby wsparcie dla całej gospodarki np. w zakresie dostępu firm do gwarancji kredytowych - analogicznych rozwiązań, jakie są już oferowane przez BGK wobec kryzysu pandemicznego - wskazał. - To w naszej opinii skuteczne, zarazem sprawdzone i dość tanie rozwiązanie - ocenił prezes Zarządu Pracodawców RP.

Rafał Baniak podkreślił, że polscy przedsiębiorcy są już zmęczeni niepewnością i zamieszaniem związanym z Polskim Ładem. Tymczasem rząd chce szybko wprowadzić kolejne, zupełnie nowe przepisy, które nie rozwiązują najważniejszych wyzwań, przed którymi stoi dziś polski biznes. - Tarcza antyputinowska nie rozwiązuje pilnych i ważnych problemów strukturalnych takich, jak niechęć firm do inwestowania. Tutaj potrzebne są działania zmniejszające niepewność i wspierające zaufanie pomiędzy partnerami handlowymi, ale też zaufanie do polityki państwa - przekonywał.

Jego zdaniem teraz trzeba więc skupić się przede wszystkim na rozwoju biznesu, zastępowaniu ludzi, odchodzących z miejsc pracy. - Pamiętajmy, że na tę chwilę 200 tys. mężczyzn opuściło polskie fabryki i miejsca budowy (obywatele Ukrainy, którzy pojechali walczyć z Rosjanami - red.). Nie zastąpimy tych pracowników szybko np. kobietami z dziećmi, które przeważają, jeśli chodzi o falę uchodźców wojennych. Więc jest to trudne wyzwanie dla polskich przedsiębiorców i tu powinniśmy szukać rozwiązań, a nie zajmować się nadążaniem za tym, co państwo wymyśli - stwierdził gość TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM