Atak rakietowy na poligon w zachodniej Ukrainie. Ostrzelane budynki mieszkalne w Kijowie. Nie żyje 6 osób

W poniedziałek rano Rosjanie przeprowadzili dwa ataki rakietowe na poligon wojskowy w obwodzie rówieńskim, na zachodzie Ukrainy. W nocy w Kijowie zaatakowana została dzielnica Padół. Zginęło co najmniej 6 osób.
Zobacz wideo

Rosja w poniedziałek rano przeprowadziła dwa ataki rakietowe na poligon wojskowy w obwodzie rówieńskim, na zachodzie Ukrainy - poinformował szef władz obwodowych Witalij Kowal.

Przekazał on na Telegramie, że "na miejscu pracuje specjalna komisja, a szczegóły zostaną podane później".

Ostrzał Kijowa

Rosyjskie rakiety spadły też na Kijów. - Wcześniej zagrożenie dotyczyło głównie obrzeżnych dzielnic, ale w ostatnich dniach rakiety spadają na jedną z najstarszych dzielnic Kijowa - Podół. Niestety znów zginęli ludzi. Celem były domy mieszkalne i centrum handlowe, gdzie zapalił się parking - relacjonowała w TOK FM Agnieszka Lichnerowicz.  Zginęło co najmniej sześć osób.

Posłuchaj relacji Agnieszki Lichnerowicz z Kijowa:

W sobotę władze ukraińskiej stolicy poinformowały na komunikatorze Telegram, że od początku inwazji rosyjskiej 24 lutego w Kijowie zginęło 228 osób, w tym czworo dzieci, a rannych zostało 912 osób, w tym 16 dzieci. W komunikacie tym podano, że wojska rosyjskie zniszczyły w Kijowie 36 budynków mieszkalnych, sześć szkół i cztery przedszkola. W 57 domach zniszczone są fasady, balkony i okna.

Wyciek amoniaku 

Z kolei szef obwodowej administracji wojskowej w Sumach Dmytro Żywicki poinformował w poniedziałek nad ranem na Telegramie, że w zakładach chemicznych położonych na przedmieściach Sum doszło do wycieku amoniaku. Promień skażonego obszaru wynosi około 2,5 kilometra.

"Uwaga! 21 marca 2022 r. 04.30. Wyciek amoniaku w Sumychimprom!" - napisał na Twitterze Dmytro Żywicki.

Ostrzegł, że amoniak jest lżejszy od powietrza, więc dla ochrony zdrowia należy używać schronów, piwnic i niższych pięter budynków. Obecnie na miejscu awarii pracują ekipy ratunkowe zakładu chemicznego oraz pogotowie ratunkowe.

Biorąc pod uwagę kierunek wiatru, zagrożona była wieś Nowosiolica. W tej chwili Sumy nie są zagrożone: w mieście nie wieje wiatr.

Kijów odrzuca żądania kapitulacji Mariupola

Ukraińskie władze odrzuciły wezwanie Rosji do poddania Mariupola. Wczoraj Moskwa nakazała obrońcom oblężonego miasta kapitulację - w zamian zobowiązała się utworzyć korytarze humanitarne dla pozostałych w mieście cywilów i żołnierzy, którzy zdecydują się oddać broń.

Wicepremier rządu w Kijowie Iryna Wereszczuk odrzuciła żądania Rosjan. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział natomiast w swoim nocnym przemówieniu, że rosyjscy żołnierze w Mariupolu od wielu dni brutalnie atakują bezbronnych. 

 - W oblężonym Mariupolu rosyjskie samoloty zrzuciły bombę na szkołę artystyczną. Tam ukrywali się ludzie. Ukrywali się przed ostrzałem, przed bombardowaniem. Nie było tam stanowisk wojskowych. Było tam około 400 cywilów - w większości kobiety i dzieci oraz osoby starsze. Są pod gruzami - mówił Zełenski.  

Kreml ogłosił, że czeka na oficjalną, pisemną odpowiedź. Czas minął nad ranem (o godzinie czwartej polskiego czasu).

Rosjanie już 26. dzień bezustannie atakują Ukrainę. Minister obrony Rosji Siergiej Szojgu wydał rozporządzenie o przygotowaniu do udziału w wojnie w Ukrainie - którą Kreml określa jako operację specjalną - 17-letnich członków młodzieżowej organizacji "Junarmia".

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM