"Czekamy na ruso-Brutusa". Kamiński wieszczy porażkę Putina, który zniszczy nawet spuściznę carów

Wicemarszałek Senatu Michał Kamiński jest przekonany, że wojna w Ukrainie skończy się klęską wojsk rosyjskich, co z kolei doprowadzi też do obalenia białoruskiego reżimu Alaksandra Łukaszenki. - To będzie znaczyło, że granice Zachodu wróciły do czasów Piotra I. To będzie historyczna, licząca się w perspektywie kilkuset lat, porażka polityki Władimir Putina - mówił w TOK FM.
Zobacz wideo

Michał Kamiński, wicemarszałek Senatu z Unii Europejskich Demokratów, wskazywał w rozmowie z Karoliną Lewicką, że obecnie w Rosji zachodzą dwa procesy, które mogą w dłuższej perspektywie doprowadzić do obalenia Władimira Putina. Jeden z nich dotyczy "gniewu społecznego", który - jak ocenił - z "naszej perspektywy zachodzi zbyt powolnie". - Dzisiaj myślę, że Zachód, że ci planiści, którzy pracują w Białym Domu, liczą na to, że Moskwa - duże, potężne miasto, w którym nawet wyniki wyborów pokazują, że jest bardzo sceptycznie nastawione do Putina - że ono się zbuntuje. No i zobaczymy, co dalej będzie, jeśli się zbuntuje - stwierdził. 

Wskazał jednak także na drugi obszar, "dużo bliższy fizycznie Putinowi", czyli jego bezpośrednie zaplecze. - Z całą pewnością nasilające się personalne sankcje, dotykające to zaplecze bezpośrednie, personalne władzy Putina, mają służyć temu, żeby ci ludzie zrozumieli, że warto się Putina pozbyć - przekonywał. 

Według polityka najbardziej pożądane byłoby "coś, co w pewnym uproszczeniu" nazywa on "scenariuszem Stauffenberga". Kamiński przypomniał, że  szef sztabu niemieckiej armii rezerwowej Claus Schenk Graf von Stauffenberg był nacjonalistą i konserwatystą, który był najbliżej przeprowadzenia udanego zamachu stanu w nazistowskich Niemczech. - Stauffenberg doszedł do wniosku pod koniec wojny, że polityka Adolfa Hitlera po prostu technicznie prowadzi Niemców do zguby. Podobnie zresztą, jak ewidentnie polityka Putina prowadzi Rosjan do zguby - tłumaczył gość TOK FM. Warto przypomnieć, że choć bomba podłożona przez Stauffenberga 20 lipca 1944 roku w Wilczym Szańcu wybuchła, to Hitler zamach przeżył. 

Kamiński podkreślił też, że ten niemiecki oficer działał z pobudek czysto niemiecko-konserwatywnych. - Jemu Hitler nie przeszkadzał, kiedy mordował skutecznie Polaków. Mówiąc krótko, zaczął mu przeszkadzać, kiedy przestał skutecznie mordować Rosjan - wyjaśniał.

Senator przywołał jego przykład, by pokazać, że najbliżej pozbycia się Hitlera była tak naprawdę niemiecka prawica, ponieważ "byli po prostu fizycznie najbliżej". - Być może teraz właśnie w tym najbliższym ideologicznym otoczeniu Putina czai się, że tak powiem - ruso-Brutus. I na tego ruso-Brutusa czekamy - podsumował. 

"Władimir Putin gotuje Rosji historyczną katastrofę"

Według wicemarszałka Senatu istnieje możliwość, że Zachód liczy dzisiaj na "taki cyniczny, à la  Stauffenberg, być może nawet w jakimś sensie rosyjsko-szowinistyczny sprzeciw" wobec prezydenta Federacji. - Bo być może znajdzie się po prostu ktoś, kto zrozumie, że katastrofa, którą gotuje Władimir Putin swojemu krajowi ma charakter absolutnie historyczny - mówił.

Wicemarszałek Kamiński jest przekonany, że wojna w Ukrainie zakończy się klęską wojsk rosyjskich, a wraz ze zwycięstwem Ukrainy "prędzej czy później" nastąpi klęska reżimu Łukaszenki. - To będzie znaczyło, że granice Zachodu, granice zachodniej Europy wróciły do czasów Piotra I. Wróciły do tych czasów, kiedy granice Zachodu wyznaczał na wschodzie polsko-litewski miecz. I to będzie historyczna, licząca (się - red.) w perspektywie kilkuset lat, porażka polityki Władimir Putina, który zaczynał po to, by odbudować Związek Radziecki, a zniszczy nawet spuściznę carów - mówił senator. 

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM