Uwolnienie Borys to zwrot w polityce Białorusi? "Łukaszenka zawsze próbował targować się ze Wschodem i z Zachodem"

Andżelika Borys po ponad roku została wypuszczona z białoruskiego więzienia. - Spotkały ją tam psychiczne i fizyczne tortury. Była trzymana w celi, w której miało być osiem osób, a było 30-40 - mówił w TOK FM Aleś Zarembiuk. Jak ocenił szef fundacji "Białoruski Dom", uwolnienie szefowej Związku Polaków na Białorusi może być elementem rozgrywki Alaksandra Łukaszenki.
Zobacz wideo

Prezeska Związku Polaków na Białorusi Andżelika Borys została zwolniona z białoruskiego więzienia. Informację potwierdził w piątek rzecznik MSZ Łukasz Jasina. Andżelika Borys została zatrzymana przez milicję w Grodnie 23 marca 2021 roku. Białoruski reżim postawił jej niesłuszne zarzuty dotyczące podżegania do nienawiści na tle etnicznym oraz rehabilitacji nazizmu. Polska dyplomacja od początku zabiegała o jej zwolnienie.

Dlaczego stało się to właśnie teraz?

- Łukaszenka zawsze był znany z tego, że próbował targować się ze Wschodem i z Zachodem, raz w jedną stronę, raz w drugą, co widzieliśmy wielokrotnie w ciągu tych prawie 28 lat. Zrozumiał po miesiącu wojny Rosji przeciwko Ukrainie, że Putin nie jest aż tak mocny, a Zachód naprawdę się zjednoczył - mówił w TOK FM Aleś Zarembiuk, szef fundacji "Białoruski Dom".

Dodał, że białoruski dyktator widzi, jakie straty ponosi Putin. - Nie zajął żadnego miasta ukraińskiego. Społeczeństwo nawet w tych wschodnich miastach ukraińskich, takich jak Charków, Mariupol, walczy bardzo dzielnie i chce być Ukrainą - wskazał i dodał, że Łukaszenka wyciągnął wnioski i "po prostu wybrał sobie stronę, która wygrywa".

Liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska po uwolnieniu Andżeliki Borys powiedziała, że "to dobra wiadomość, ale nie powinniśmy na to patrzeć jak na liberalizację ze strony reżimu Aleksandra Łukaszenki". - Oczywiście, że to nie jest liberalizacja - stwierdził Zarembiuk. I przypomniał, że szefowa Związku Polaków na Białorusi mogła wyjść na wolność "w maju-czerwcu ubiegłego roku, ale nie chciała, ponieważ warunkiem było, że nigdy nie wróci do Białorusi".

Wiceszef resortu spraw zagranicznych Marcin Przydacz przekazał, że Andżelika Borys czuje się dość dobrze i w tej chwili potrzebuje odpoczynku i rekonwalescencji.

Jak przypomniał Aleś Zarembiuk, szefowa ZPB miała w areszcie problemy ze zdrowiem. - Spotkały ją tam psychiczne i fizyczne tortury. Była trzymana w celi, w której miało być osiem osób, a było 30-40 - mówił w rozmowie z Wojciechem Muzalem.

Czy uwolniony zostanie także dziennikarz Andrzej Poczobut?

Cały czas białoruskie władze przetrzymują innego działacza polskiej mniejszości na Białorusi, niezależnego dziennikarza Andrzeja Poczobuta. Jest w areszcie już od roku.

Według Zarembiuka uwolnienie Poczobuta jest realne. - Myślę, że teraz Łukaszenka i jego reżim będą oczekiwali kroków ze strony Polski, ze strony Zachodu - mówił. Podkreślił jednak, że uwolnienie Andżeliki Borys było niewątpliwie decyzją polityczną, która może wskazywać dalszy kierunek działań. - Po tej decyzji politycznej nie wykluczam tego, że Andrzej też będzie uwolniony - ocenił szef fundacji Białoruski Dom.

DOSTĘP PREMIUM