Kłęby dymu nad Lwowem. Rosjanie dwukrotnie ostrzelali miasto. Są informacje o poszkodowanych [WIDEO]

Rosjanie po raz drugi w sobotę ostrzelali Lwów. "Budynki mieszkalne nie ucierpiały, trwa gaszenie pożarów" - poinformował mer Andrij Sadovyj. W wyniku pierwszego rosyjskiego ostrzału poszkodowanych zostało pięć osób.
Zobacz wideo

Ostrzelany około godz. 16 przez Rosjan został skład paliwowy i jednostka wojskowa, znajdujące się w okolicach ulicy Łyczakowskiej. O godz. 16.12 lokalnego czasu we Lwowie ogłoszono alarm bombowy. Mieszkańcy ukryli się w schronach.  Po chwili nad północną częścią miasta można było zobaczyć gęsty dym, a w powietrzu wyczuwalny był charakterystyczny zapach spalenizny.

Z informacji przekazanych przez szefa obwodu lwowskiego Maksyma Kozyckiego wynika, że doszło do trzech silnych eksplozji. Jak napisał na Facebooku, doszło "do trzech silnych eksplozji koło Lwowa ze strony Krzywczyc", jednej z dzielnic Lwowa. Kozycki zaapelował, by mieszkańcy miasta zostali w schronach. Z podobnym apelem zwrócił się też mer Lwowa. Andrij Sadovy ostrzegł, że nie można wykluczyć ponownego ataku.

Do ponownego ataku doszło około 18. Jak poinformował Sadovy, uszkodzone zostały obiekty infrastruktury". "Ale budynki mieszkalne nie ucierpiały, trwa gaszenie pożarów" - napisał w mediach społecznościowych.

Nie ma informacji o ludziach poszkodowanych w wyniku ponownego ostrzału. Wcześniej mer Lwowa poinformował, że pięć osób zostało poszkodowanych w wyniku pierwszego ostrzału.

Wcześniej dziennikarka TVN24 relacjonuje ze Lwowa, że są informacje o tym, że pociski uderzyły w dom mieszkalny.

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj -

DOSTĘP PREMIUM