Orban z lekceważeniem o "aktorze" Zełenskim: Nic specjalnego w tym nie widzę

Viktor Orban zabiera głos po tym, jak Wołodymyr Zełenski zawstydził premiera Węgier podczas szczytu UE. - Jestem prawnikiem, pracuję z wiedzą, którą zgromadziłem w świecie prawa. Ktoś, kto jest aktorem, pracuje z wiedzą, którą zdobył jako aktor. Nie widzę w tym nic specjalnego - stwierdził w Radiu Kossuth. Prezydent Ukrainy owszem występował jako aktor, ale z wyksztłacenia - jak Orban - jest prawnikiem.
Zobacz wideo

- Viktor, czy wiesz, co dzieje się w Mariupolu? Masowe zabójstwa mogą wydarzyć się także we współczesnym świecie, bo co robią dziś Rosjanie? A ty się wahasz, czy być za sankcjami, czy nie być za nimi? Czy przepuszczać broń dla Ukrainy, czy może nie? Czy handlować z Rosją, czy nie handlować? Nie ma czasu na wahanie. To czas decyzji. (...) Wierzymy w twój naród. Wierzymy, że w decydującej chwili będziecie z nami - tak podczas szczytu Unii Europejskiej Wołodymyr Zełenski mówił do Viktora Orbana. Nie pierwszy raz prezydent Ukrainy krytycznie publicznie mówił o premierze Węgier.

Orban odpowiedział na krytykę w rozmowie w Radiu Kossuth. - Jestem prawnikiem, pracuję z wiedzą, którą zgromadziłem w świecie prawa. Ktoś, kto jest aktorem, pracuje z wiedzą, którą zdobył jako aktor. Nie widzę w tym nic specjalnego - stwierdził. Jak zauważył Dominik Hejj - autor bloga Kropka.hu i analityk Polityki Insight,

Zełenski - tak jak Orban - jest prawnikiem. Prezydent Ukrainy skończył studia prawnicze w Krzyworoskim Instytucie Ekonomicznym, filii Kijowskiego Narodowego Uniwersytetu Ekonomicznego.

Orban: Ukraina domaga się w istocie pełnego zatrzymania węgierskiej gospodarki

W wywiadzie Orbana więcej było wypowiedzi, które mogą nie spodobać się walczącym z Rosją Ukraińcom.  - To, o co proszą Ukraińcy, to nic innego jak postulat, byśmy całkowicie zatrzymali węgierską gospodarkę, znów stracili całe lata rozwoju i aby węgierskie wyniki ekonomiczne spadły do poziomu sprzed jakichś 8-10 lat – powiedział premier Węgier. Równocześnie deklarował, że zrobi wszystko, by pomóc Ukraińcom, bo zostali zaatakowani, a spory węgiersko-ukraińskie - dotyczące praw mniejszości węgierskiej na Ukrainie mają w takie sytuacji znaczenie drugorzędne.

Zaznaczył, że jeśli chodzi o dostawy surowców energetycznych, to dla Węgier problem nie polega na tym, czy są skłonne zapłacić trochę więcej za energię, by wspomóc Ukrainę, bo do tego byłyby gotowe, ale na tym, czy w ogóle do nich ta energia dotrze. Podkreślił, że Węgry sprowadzają z Rosji 61 proc. ropy naftowej i 85 gazu ziemnego, zaś węgierskie rafinerie naftowe są przystosowanego do tego typu ropy, a ich przestawienie na inny typ wymagałoby kilku lat. Orban dodał, że przeciwko rozciągnięciu sankcji wobec Rosji na sektor energetyczny przeciwne są nie tylko Węgry, ale też Niemcy i Austria.

Odnośnie ukraińskiego postulatu zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Ukrainą wyraził zaś przekonanie, że określenie to brzmi tak, jak gdyby wystarczyło zamknąć pokój na klucz, tu zaś chodzi o wojnę powietrzną.

Dokładnie za tydzień - 3 kwietnia na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne. Viktor Orban liczy na trzecią z rzędu wygraną.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM