Oscary 2022 bez przemówienia Zełenskiego. Czy Sean Penn stopi swoje Oscary?

Organizatorzy tegorocznej gali wręczenia Oscarów obiecywali, że nie zapomną o Ukrainie. Niestety akcentów dotyczących wojny było niewiele, nie zdecydowano się także na przemówienie Wołodymyra Zełenskiego. Jak zachowa się teraz Sean Penn, który deklarował, że zniszczy swoje statuetki, jeżeli organizatorzy tegorocznej gali nie zgodzą się na wystąpienie ukraińskiego prezydenta?

Jak połączyć Oscary z wojną? Organizatorzy gali nie mieli pomysłu

Przed tegorocznymi Oscarami pojawiało się wiele pytań dotyczących tego, w jaki sposób to coroczne święto kina powinno zareagować na toczącą się w Ukrainie wojnę. W wywiadzie udzielonym "Variety" tuż przed ceremonią, producent Will Packer zapewnił, że organizatorzy postarają się, by "naród ukraiński został doceniony". Zapytany zaś o to, czy zaproszono prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego do wygłoszenia przemówienia podczas gali, odparł: 

- Chodzi tu o zabawę, o świętowanie. Z pewnością znajdziemy sposób, aby zwrócić uwagę na burzliwe czasy, w jakich przyszło nam żyć oraz przekażemy wsparcie dla narodu ukraińskiego.

Jak wywiązano się z tej obietnicy? 

Podczas gali poproszono o minutę ciszy dla Ukrainy. W tym czasie wyświetlone zostały plansze z napisami:

Prosimy o moment ciszy, by pokazać nasze wsparcie dla narodu ukraińskiego nieustannie mierzącego się z inwazją, konfliktem i uprzedzeniami w obrębie granic własnego państwa. Chociaż film jest dla nas ważnym narzędziem, by wykazać się człowieczeństwem w czasach konfliktu, rzeczywistość jest taka, że miliony ukraińskich rodzin potrzebują jedzenia, opieki zdrowotnej, czystej wody oraz służb ratowniczych. Zasoby są ograniczone i my - wspólnie jako międzynarodowa społeczność - możemy zrobić więcej. Prosimy was, wesprzyjcie Ukrainę jak tylko jesteście w stanie #standwithukraine

Na czerwonym dywanie pojawiło się kilka akcentów nawiązujących do Ukrainy. Aktorzy Jason Mamoa, Jamie Lee Curtis, Liv Ulman, Tyler Perry i obsada filmu "To była ręka Boga" mieli wpięte w ubrania wstążki z flagami Ukrainy.

Na scenie swoje wsparcie dla walczącej Ukrainy wyraził Francis Ford Coppola. Słynny reżyser wystąpił przed publicznością w towarzystwie Ala Pacino i Roberta De Niro z okazji 50-lecia filmu "Ojciec Chrzestny". Swoje wystąpienie zakończył słowami "Niech żyje Ukraina!".

Do wojny, choć w bardzo delikatny sposób nawiązała także Mila Kunis. Pochodząca z Ukrainy aktorka, która wraz z mężem Ashtonem Kutcherem zebrała na rzecz Ukrainy 35 mln dolarów, na scenie powiedziała:

Ostatnie wydarzenia na świecie sprawiły, że wielu poczuło się dotkniętych. Jednak gdy jest się świadkiem siły oraz godności tych, którzy stoją w obliczu takiej dewastacji, nie można nie być poruszonym

Zełenski nie przemówił. Co zrobi Seann Penn?

Dzień przed uroczystą galą wręczenia Oscarów, Sean Penn w rozmowie z CNN oświadczył, że Amerykańska Akademia Filmowa powinna umożliwić prezydentowi Zełenskiemu zabranie głosu podczas tegorocznych Oscarów:

Nie ma nic lepszego, co Akademia mogłaby zrobić, niż dać Zełenskiemu możliwość zwrócenia do nas wszystkich - stwierdził i dodał, że jeśli Akademia tego nie zrobi, to on publicznie stopi swoje statuetki. :

Jeśli Akademia zdecyduje się tego nie robić, jeśli prowadzący postanowią nie zajmować się przywódcami Ukrainy, którzy przecież razem z ukraińskimi dziećmi biorą na siebie kule i bomby, to uważam, że ta decyzja byłaby najbardziej nieprzyzwoitym momentem w historii Hollywood. Jeśli jednak okaże się, że tak właśnie jest, to zachęcam wszystkich zainteresowanych, by zaprotestować i zbojkotować Oscary. Ja sam, jeśli do tego dojdzie, gdy wrócę, publicznie przetopię moje statuetki.

Jak wiemy, do przemówienia Zełenskiego podczas Oscarów nie doszło. Na razie jednak Sean Penn nie zrealizował swojej zapowiedzi.

Sean Penn ewakuował się z Kijowa, teraz pomaga ukraińskim uchodźcom:

- Sean Penn od lat mocno angażuje się w pomoc charytatywną. Aktor jest założycielem i prezesem fundacji  CORE (Community Organized Relief Effort), która specjalizuje się w niesieniu pomocy ofiarom kataklizmów. Ukrainą aktor zainteresował się już dwa lata temu, kiedy to rozpoczął prace nad filmem dokumentalnym. W momencie napaści Rosji na Ukrainę, przebywał w Kijowie, skąd ewakuował się do Polski. Ostatnio przebywał w naszym kraju i pomagał organizować pomoc dla uchodźców. Spotkał się między innymi z premierem Mateuszem Morawieckim, o czym szef polskiego rządu poinformował w mediach społecznościowych:

Cały świat jednoczy siły w sprawie pomocy Ukrainie . Chodzi o pomoc humanitarną, ale także też m.in. dokumentowanie tragedii wojennej za naszą wschodnią granicą. Jedną z osób najbardziej zaangażowanych w takie działania jest słynny hollywoodzki aktor #SeanPenn. Spotkaliśmy się dzisiaj i rozmawialiśmy o jego doświadczeniach i możliwościach pomocy dla Ukrainy. - napisał Mateusz Morawiecki na Facebooku

Teraz cały świat zastanawia się, czy aktor faktycznie spali swoje dwa Oscary, które otrzymał w kategorii Najlepszy aktor pierwszoplanowy za filmy: "Obywatel Milk" i "Rzeka tajemnic".

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM