Rozmowy pokojowe Ukraina - Rosja w Stambule. Kułeba do strony ukraińskiej: Niczego nie jeść i nie pić

W stolicy Turcji we wtorek rano rozpoczęła się kolejna tura rozmów pokojowych Ukraina - Rosja. Prezydent Erdogan wzywa obie strony do zawieszenia broni. Tymczasem ukraiński minister spraw zagranicznych przestrzegł swoich przedstawicieli przed niebezpieczeństwem otrucia przez stronę rosyjską.

Erdogan: W rękach obu stron jest powstrzymanie tej okropnej tragedii 

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan przywitał obie strony rozmów przemówieniem, w których nalegał na zawieszenie broni. Wyraził swoje głębokie ubolewania nad faktem, że konflikt trwa już piąty tydzień. Stwierdził także, że zarówno Rosja, jak i Ukraina są przyjaciółmi Turcji, dlatego ta czuje się w obowiązku uczestniczyć w mediacjach. 

W rękach obu strony leży powstrzymanie tej okronej tragedii. - powiedział.

Erdogan dodał, że jeśli prezydenci Rosji i Ukrainy zdecydują się na rozmowę twarzą w twarz, jego kraj chętnie zostanie gospodarzem tego spotkania. 

Rozmowy pokojowe Ukraina - Rosja. Kreml rezygnuje z niektórych żądań? 

Czy kolejna tura rozmów pokojowych między Rosją i Ukrainą przyniesie  przełom? Eksperci są sceptyczni, choć obie strony wykazują ponoć coraz większą skłonność do ustępstw.

Według "Finansial Times" Rosja zrezygnowała z żądań dotyczących "denazyfikacji" i jest w stanie zgodzić się na przyłączenie Ukrainy do Unii Europejskiej pod warunkiem, że nie wstąpi ona do NATO. Ukraina miałaby przystać na ten warunek o ile otrzyma gwarancję bezpieczeństwa. 

Minister Kułeba: Niczego nie jeść, najlepiej niczego nie dotykać"

Ukraiński minister spraw zagranicznych Dymytro Kułeba tuż przed wtorkowymi negocjacjami według doniesień BBC miał ostrzec przedstawicieli Ukrainy, by niczego nie jedli, nie pili i najlepiej niczego nie dotykali. Wskazówki te są pokłosiem sytuacji, do jakiej miało dojść podczas poprzedniej tury rozmów, która odbyła się na początku marca. Biorący w niej udział rosyjski miliarder Roman Abramowicz oraz dwóch ukraińskich negocjatorów miało objawy zatrucia bronią biologiczną takie, jak łuszczenie skóry na rękach i twarzy, pieczenie i łzawienie oczu.

Kreml odciął się od tych oskarżeń twierdząc, że są jedynie elementem "wojny informacyjnej" 

Tymczasem agencja Reuters dotarła do urzędnika amerykańskiego wywiadu, który stwierdził, że dane wywiadowcze sugerują, iż objawy zaobserwowane u Romana Abramowicza i ukraińskich negocjatorów pokojowych mogły być spowodowane czynnikiem środowiskowym, a nie zatruciem.

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM