PAN ostrzega przed burzą magnetyczną. Czeka nas bezpośrednie uderzenie

Centrum Prognoz Heliogeofizycznych PAN poinformowało o zarejestrowaniu wybuchów słonecznych, które lada chwila wywołają na Ziemi burzę magnetyczną. Czym jest to zjawisko i jakie ma konsekwencje?

Burza magnetyczna. PAN ostrzega o silnym wybuchu na Słońcu

Centrum Prognoz Heliogeofizycznych PAN wystosowało ostrzeżenie o nadchodzącej burzy magnetycznej. Przez burzę magnetyczną rozumie się nagłe i intensywne zmiany pola magnetycznego Ziemi. Ich przyczyna leży w Słońcu, a konkretnie wyrzutach masy, które powstają podczas rozbłysków słonecznych. Jeden z nich zaobserwowano w poniedziałek 28 marca ok, godziny 13:30.

Po ostatnim wybuchu słonecznym powstał koronalny wyrzut masy (olbrzymi obłok plazmy), który tym razem porusza się w kierunku Ziemi. Zwykle takie obłoki cząstek docierają do nas po 20-70 godzinach, wywołując rozświetlenie atmosfery. Większość osób zna to pod inną, bardziej przyjemną nazwą, a jest to nic innego, jak zorza polarna. Jednak burze magnetyczne niosą ze sobą także inne, mniej przyjazne konsekwencje.

Burza magnetyczna. Jakie są jej konsekwencje? Nie tylko zorza polarna

Słoneczna plazma pochodząca z poniedziałkowego wybuchu porusza się z prędkością 1259 km/s. Początkowo prognozowano, że dotrze do Ziemi po około 33 godzinach, a więc z wtorku na środę. Jednak według najnowszych informacji udostępnionych przez PAN fala uderzeniowa ma dotrzeć nas nieco później, bo w czwartek 31 marca. Spowoduje to burzę magnetyczną klasy G2, czyli o umiarkowanym nasileniu.

Wraz z nadejściem burzy magnetycznej zorze polarne mogą być obserwowane już na 55 stopniu szerokości geomagnetycznej. Wiąże się ona także z zaburzeniami, a nawet potencjalnymi zniszczeniami w systemach zasilania elektrycznego.

Według naukowców z PAN tym razem ograniczy się to do alarmów napięciowych na dużych szerokościach geograficznych. Będzie to więc zjawisko nieporównywalnie mniejsze od najpotężniejszej zarejestrowanej burzy magnetycznej, która miała miejsce w 1859 roku i spowodowała spowodowała awarię sieci telegraficznych w całej Europie i Ameryce Północnej. Wówczas zorza polarna była obserwowana nawet na Karaibach.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM