W Ukrainie zginęło już siedmiu rosyjskich generałów. Dlaczego? Ekspert mówi o "niedowładzie organizacyjnym"

Ukraińcy już ponad miesiąc bronią się przed rosyjską inwazją. Pomimo dysproporcji sił udaje im się likwidować także wysokich rangą rosyjskich dowódców. O tym, z czego to wynika, mówił w TOK FM Maciej Matysiak, pułkownik rezerwy, ekspert fundacji Stratpoints i były zastępca szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
Zobacz wideo

Strona ukraińska podaje, że na wojnie zginęło już siedmiu rosyjskich generałów. Ostatnim i jak dotąd najwyższym rangą rosyjskim oficerem zabitym w Ukrainie był dowodzący 49. Ogólnowojskową Armią Południowego Okręgu Wojskowego generał Jakow Riezancew. Według strony ukraińskiej został zlikwidowany na lotnisku w Czornobajiwce pod Chersoniem (jego śmierć potwierdziły 25 marca w mediach również źródła zachodnie).

Dlaczego Ukraińcom udaje się skutecznie atakować tak wysokich rangą dowódców rosyjskich wojsk? Karolina Głowacka przytoczyła jedną z interpretacji ekspertów, wedle której generałowie są blisko - za blisko - działań wojennych, aby pilnować, czy żołnierze wykonują rozkazy. 

Według Macieja Matysiaka, pułkownika rezerwy i eksperta fundacji Stratpoints, wynika to z kilku czynników. Jednym z nich jest morale. - Obecność dowódców w randze generała może je podnosić, mobilizować żołnierzy - wskazał. Jak dodał, tutaj widać, że ta konieczność wynika też z "niedowładu organizacyjnego". - Dowódcy wyższych szczebli, generałowie, muszą czasami nadzorować te czynności bardzo podstawowe, czyli brać udział w przemarszach, stawać na czele kolumny - mówił. 

Ułatwia to zadanie Ukraińcom, którzy - według eksperta - ukierunkowali się właśnie na likwidowanie dowódców, wyższych oficerów i nie tylko. - Mniej słyszymy o podpułkownikach czy pułkownikach, ale na pewno ukraińskie siły specjalne prowadzą dość silne działania na tym kierunku, żeby zdestabilizować i zdezorganizować system dowodzenia wojsk rosyjskich - mówił i podkreślił, że w wojnę w Ukrainie została zaangażowana duża liczba rosyjskich generałów.

Jak informował dziennik "Wall Street Journal", powołując się na źródło w ukraińskim rządzie, wywiad wojskowy Ukrainy stworzył jednostkę sił specjalnych, której jedynym zadaniem jest lokalizowanie i atakowanie wyższych rangą rosyjskich oficerów.

"Szukają ważnych generałów, pilotów, dowódców artylerii (...) mają o nich szczegółowe informacje, znają ich nazwiska, wojskowe numery identyfikacyjne" - przekazało źródło "WSJ". Dodało, że śledzeni przez ukraińskie siły specjalne rosyjscy oficerowie są następnie likwidowani przez snajperów lub artylerię.

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM