"To czysta hucpa propagandowa". Bosacki komentuje wniosek PiS o odwołanie marszałka Grodzkiego

Senatorowie PiS chcą odwołania marszałka Tomasza Grodzkiego. Zdaniem Marcina Bosackiego nie ma na to szans. - Próbują go szkalować od początku tej kadencji i to jest kolejna próba. Ona będzie jak wszystkie poprzednie nieudana - mówił w TOK FM senator Platformy Obywatelskiej, przewodniczący senackiego klubu Koalicji Obywatelskiej
Zobacz wideo

Senatorowie PiS złożyli wniosek o odwołanie Tomasza Grodzkiego (KO) z funkcji marszałka Senatu. Wniosek ma związek z niedawnym, w części krytycznym wobec rządu, przesłaniem Grodzkiego skierowanym do Rady Najwyższej Ukrainy. Przeprosił on w nim, że "niektóre firmy w haniebny sposób kontynuują działalność w Rosji, że nadal przez Polskę jadą tysiące tirów na Białoruś" i że "nadal rząd importuje rosyjski węgiel i nie potrafi zamrozić aktywów rosyjskich oligarchów". - W ten sposób z niedającą  się zaakceptować hipokryzją nadal - nawet wbrew intencjom - finansujemy zbrodniczy reżim, który zdobyte pieniądze zużywa na mordowanie niewinnych ludzi - mówił marszałek Grodzki.

Kandydatem PiS na nowego marszałka jest wicemarszałek Senatu Marek Pęk (PiS).

Zdaniem Marcina Bosackiego, senatora Platformy Obywatelskiej, przewodniczącego senackiego klubu Koalicji Obywatelskiej wniosek zostanie włączony do porządku obrad najbliższego posiedzenia, czyli za niecałe dwa tygodnie.

- Nie ma oczywiście żadnych szans, bo to jest czysta hucpa propagandowa panów z PiS, którzy próbują odwołać pana marszałka Grodzkiego. Próbują go szkalować od początku tej kadencji i to jest kolejna próba. Ona będzie jak wszystkie poprzednie nieudana - mówił w TOK FM.

W jego ocenie "marszałek Grodzki powiedział same rzeczy nie dość, że słuszne i prawdziwe, to jeszcze to, co powiedział, spowodowało, że rząd pana Morawieckiego wziął się do roboty". - Po miesiącu od ustalenia sankcji unijnych, które pozwalały handel węglem wstrzymać od razu, wreszcie skierował do parlamentu projekt ustawy, która to umożliwia - dodał gość Karoliny Lewickiej. - Nastąpiło to również dlatego, że pan marszałek Grodzki powiedział kilka mocniejszych słów - podkreślił.

Bosacki zaprzecza, by Tusk chciał "wymienić" Grodzkiego 

Na uwagę prowadzącej, że "po powrocie Donalda Tuska do polskiej polityki, objęciu funkcji przewodniczącego PO, chciał on wymienić Tomasza Grodzkiego na senatora Rybickiego, ale to senatorowie PSL zablokowali te zmiany", odpowiedział krótko: "Nie potwierdzam tego typu plotek". - Mogę z całą pewnością temu zaprzeczyć - dodał.

- To dziwne: senatorowie PSL dość otwarcie się na ten temat wypowiadali - zauważyła Karolina Lewicka.

- Wiem coś więcej, co się dzieje w mojej formacji, niż senatorowie z PSL - zastrzegł Marcin Bosacki.

- Współpraca Tomasza Grodzkiego z Donaldem Tuskiem jest modelowa? - pytała dalej prowadząca.

- Tak, w tym tygodniu miałem okazję uczestniczyć w spytaniu obu panów. W trójkę się spotkaliśmy.  Współpraca jest bardzo dobra. Ustalamy plan działań Senatu na przykład w sprawie tego, jak postępować z wrzucanymi późno, ale jednak w trybie szybkim, ustawami, które umożliwią ograniczenia uzależnienia Polski od węgla, i oby także od gazu i ropy rosyjskiej. Tak, współpraca jest bardzo dobra - skwitował.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM