"Rosjanie ostrzeliwali z czołgów pogrzeb, cmentarz". W Borodziance mogło zginąć więcej ludzi niż w Buczy

- Bucza stała się symbolem barbarzyństwa, przemocy i terroru. W Borodziance najwięcej ludzi prawdopodobnie zginęło pod gruzami. Ciała wciąż leżą ukryte pod gruzami, a więc rozpacz Borodzianki - w naszym obrazkowym świecie - jest słabiej słyszana - mówi Agnieszka Lichnerowicz. W tym mniejszym od Buczy mieście mogło zginąć więcej ludzi. Dziennikarka TOK FM rozmawiała z tymi, którzy ocaleli. I dają świadectwo tego, co działo się pod rosyjską okupacją.
Zobacz wideo

Borodzianka leży kilkadziesiąt kilometrów na północny zachód od Kijowa. Od początku rosyjskiej inwazji była na jednej z głównych linii natarcia sił rosyjskich. Liczące ok. 13 tys. mieszkańców miasteczko było wielokrotnie ostrzeliwane i bombardowane. Potem do Borodzianki weszła rosyjska armia. O tym, co tam się działo, dowiadujemy się każdego dnia. W czwartek agencja Reutera informowała o znalezieniu pod gruzami dwóch budynków w Borodziance kolejnych 26 ciał. Liczbę tę potwierdziła ukraińska prokurator generalna. Iryna Wenediktowa dodała, że to ofiary, które znaleziono pod gruzami tylko dwóch budynków. Takich masowych grobów jest w mieście znacznie więcej. 

Reporterka TOK FM wysłuchała w Brodziance wielu opowieści o rosyjskich zbrodniach, okrucieństwie i szabrownictwie. - Pracowałam w centrum pomocy psychologicznej, wielu naszych pracowników zostało i pomagaliśmy - nie tylko telefonicznie, ale i osobiście. Rosjanie rozstrzelali nam pacjenta, był chory, ostrzelali go z całą mocą. Gdy batiuszka (ksiądz) go chował, ostrzeliwali z czołgów pogrzeb, ostrzeliwali cmentarz - opowiadała jedna z mieszkanek.

Szef MSW Ukrainy Denys Monastyrski mówił, że może to, co wydarzyło się w miasteczku, może być jedną z największych tragedii Ukrainy. - W Borodziance widzimy prawdziwą twarz rosyjskiego żołnierza. Dlatego ja nazywam ich "orkami". Przyszli tu zniszczyć i zabijać Europejczyków. Dziś są w ukraińskich miastach, a na jutro planują Polskę i państwa bałtyckie. My dziś walczymy za was, przeciw totalitaryzmowi - powiedział.

Jak mówiła Agnieszka Lichnerowicza, Bucza stała się "rozpoznawalnym w całym zachodnim świecie symbolem barbarzyństwa, przemocy i terroru". - W Borodziance najwięcej ludzi prawdopodobnie zginęło pod gruzami budynków zniszczonych przez zrzucane bomby, artylerię i rakiety. Ciała wciąż leżą schowane pod gruzami, a więc rozpacz Borodzianki - w naszym obrazkowym świecie - jest słabiej słyszana - stwierdziła dziennikarka.

Posłuchaj reportażu Agnieszki Lichnerowicz z Borodzianki:

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM