Siergiej Szojgu "wypadł z gry". Oligarcha informuje o czystkach na szczytach rosyjskiej armii

Leonid Nevzlin twierdzi, że minister obrony Rosji Siergiej Szojgu "wypadł z gry". Mieszkający w Izraelu rosyjski oligarcha, powołując się "na swoje źródła w Moskwie", poinformował, że Szojgu przebywa na oddziale intensywnej terapii. Nevzlin we wpisie na Facebooku ocenił, że do zawału serca u ministra obrony nie doszło z przyczyn naturalnych.

Siergiej Szojgu na początku marca, czyli krótko po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę, znikł z przestrzeni publicznej. Szybko pojawiły się spekulacje dotyczące stanu zdrowia ministra obrony Rosji - jednego z najbliższych współpracowników prezydenta Władimira Putina.

Mieszkający w Izraelu Leonid Nevzlin - powołując się na źródła w Moskwie - napisał, że Szojgu przebywa na oddziale intensywnej terapii, a do zawału serca nie doszło z przyczyn naturalnych. Oligarcha napisał, że minister obrony "wypadł z gry". "Może zostać niepełnosprawny, jeśli przeżyje" - dodał.

Nevzlin w swoim wpisie poinformował też, że 20 rosyjskich generałów zostało aresztowanych i oskarżonych o defraudację pieniędzy przeznaczonych na inwazję. Potwierdził też spekulacje dotyczące tego, że w areszcie domowym przebywa Władisław Surkow, który przez lata nazywany był "szarą eminencją Kremla".

Leonid Niewzlin był przed laty jednym z największych udziałowców Jukosu, czyli spółki, która należała do Michaiła Chodorkowskiego.

Na Kremlu zaczęło się szukanie kozła ofiarnego

O czystkach, które miały się zacząć na szczytach rosyjskiej władzy mówił w TOK FM Wacław Radziwinowicz. - W sytuacji, kiedy armia dostaje po zębach w sposób kompromitujący, trzeba znaleźć kozła ofiarnego - mówił były korespondent "Gazety Wyborczej" w Moskwie.

Dziennikarz przypomniał, że wśród zatrzymanych - poza Surkowem - miał być gen. Siergiej Biesiada, czyli szef wywiadu zagranicznego Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Jak mówił, "obaj mieli "polecieć" za to, że ukradli ogromne pieniądze, które Kreml wydzielał na Ukrainę". - Oni w zamian za te pieniądze składali raporty, jak to wszystko jest pięknie w Ukrainie, wszystko się rozwija tak, jak prezydent Putin chce. To znaczy ludność ukraińska tylko czeka, żeby powstać przeciwko Zełenskiemu, będą z kwiatami witać czołgi rosyjskie - tłumaczył Radziwinowicz w rozmowie z Agnieszką Lichnerowicz.

DOSTĘP PREMIUM