Gen. Skrzypczak nie wróży Rosjanom sukcesu w Donbasie. Wskazuje, ile dni potrwa ich ofensywa

Ofensywa w Donbasie to priorytet wojsk rosyjskich. Gen. Waldemar Skrzypczak wątpi w sukces Rosji. - Gromadząc siły na wybranych kierunkach, sygnalizowali Ukraińcom, skąd uderzą i jakie będą siły użyte do tego uderzenia. Ukraińcy przygotowywali się do tego natarcia od dawna - mówił w TOK FM były dowódca Wojsk Lądowych.
Zobacz wideo

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał w poniedziałek późnym wieczorem, że Rosjanie rozpoczęli bitwę o Donbas. Zaczęły się bombardowania w obwodzie donieckim i ługańskim, ale także charkowskim. Poinformowano również o eksplozjach w Mikołajewie

Jak mówił w "Pierwszym śniadaniu w TOK-u" były dowódca Wojsk Lądowych gen. Waldemar Skrzypczak, "na dobrą sprawę ta operacja trwa już od 3 kwietnia". - A zatem to jest takie podkręcanie atmosfery, ale to jest naturalne. To jest wojna propagandowa, która toczy się również obok tej wojny na polu walki - zaznaczył. 

Ile potrwa rosyjska ofensywa w Donbasie?

Zdaniem generała celem Rosjan wydaje się opanowanie obwodów donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego i chersońskiego w ich administracyjnych granicach, by - gdyby doszło do negocjacji - "mieć argumenty w ręku do dyskusji i do targowania się z Ukraińcami". 

Ekspert podkreślił, że ukraińska armia dobrze przygotowała się do tego natarcia. - W zasadzie postępy rosyjskiej armii są niewielkie, jeśli chodzi o zdobycze terenowe - zwrócił uwagę. Gen. Skrzypczak wyjaśniał także, że Federacja Rosyjska nie sprowadziła nowych sił w rejon operacji, jedynie je przegrupowuje i ewentualnie uzupełnia stanem osobowym. - Sprzętem już nie bardzo, bo nie mają z czego korzystać. Zasobów nowoczesnego sprzętu wojskowego już nie mają - ocenił.

Według generała rosyjska ofensywa w Donbasie - mimo przewagi artyleryjskiej i lotniczej nad armią ukraińską - nie potrwa długo. - Oceniam, że po dwóch-trzech dniach operacja Rosjan zostanie zatrzymana obroną ukraińską, ponieważ Ukraińcy przygotowywali się od dawna do tego natarcia. Rosjanie, gromadząc siły na wybranych kierunkach, sygnalizowali Ukraińcom, skąd uderzą i jakie będą mniej więcej siły użyte do tego uderzenia - tłumaczył rozmówca Piotra Maślaka.

Czeka nas "głęboki wstrząs na Kremlu i w Rosji"?

Zdaniem generała "czas rozpoczętej 24 lutego wojny jest policzony". - Jest zależny od tego, jak długo Putin i jego ekipa będą rządzić - ocenił.

Były dowódca Wojsk Lądowych uważa, że rosyjska operacja "ma już symptomy porażenia w Moskwie, na Kremlu". - Ponieważ (rządzący Rosją) nie przewidzieli tego, co się dzieje na Ukrainie, popełnili rażące błędy. Za te błędy ktoś musi zapłacić. W tej chwili płacą za to wojskowi swoimi głowami - zaznaczył, tłumacząc, że wielu rosyjskich wojskowych zostało już pozbawionych możliwości dowodzenia, przebywają w aresztach domowych, czekając na swój niepewny los. - Znamy Rosję z czystek i pewnie zapłacą za to głowami. Na pewno również ludzie z bliskiego otoczenia Putina zapłacą za to i nie wiemy, czy nie nastąpią polityczne zmiany na Kremlu. Bo jeżeli następują wojskowe, to polityczne też nastąpią - prognozował specjalista.

Gen. Skrzypczak ufa także w to, że w wyniku wojny w Ukrainie "nastąpi głęboki wstrząs na Kremlu i w Rosji". - Bo ludzie tej porażki, tej klęski i kompromitacji armii rosyjskiej nie zniosą - podsumował gość TOK FM. 

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM