79. rocznica powstania w getcie warszawskim. "Upadła nadzieja, że ludzie przetrwają"

79 lat temu w warszawskim getcie wybuchło powstanie. Był to największy zbrojny zryw Żydów podczas II wojny światowej. Było to też pierwsze powstanie w mieście w okupowanej przez hitlerowców Europie. W TOK FM dr Martyna Grądzka-Rejak z Muzeum Getta Warszawskiego wyjaśniała, dlaczego doszło do niego akurat w kwietniu 1943 roku.

79 lat temu wybuchło powstanie w getcie w Warszawie. Większość powstańców zginęła, a walki zakończyły dwa wydarzenia datowane na 8 i 16 maja. Najpierw został otoczony bunkier dowództwa Żydowskiej Organizacji Bojowej, przy ul. Miłej. Około 100 bojowców udusiło się dymem lub popełniło samobójstwo, aby nie wpaść w ręce Niemców. Walki pojedynczych grup powstańców trwały jednak dalej. W połowie maja jednak Niemcy wysadzili Wielką Synagogę na ul. Tłomackie, a teren getta zaczął być równany z ziemią. 

Powstanie w getcie warszawskim. Dlaczego wybuchło akurat w kwietniu 1943 roku?

W warszawskim getcie Niemcy zamknęli ponad 400 tys. Żydów. Wielu z nich zmarło z powodu głodu i chorób. W "Pierwszym śniadaniu w TOK-u" dr Martyna Grądzka-Rejak, kierowniczka Działu Naukowo-Badawczego Muzeum Getta Warszawskiego, wyjaśniała, dlaczego do powstania doszło akurat w kwietniu 1943 roku. 

Jak wskazywała, po Wielkiej Akcji Likwidacyjnej z 1942 roku, w wyniku której do obozu w Treblice wywiezionych zostało około 260-270 tys. Żydów, stołeczne getto stało się "gettem szczątkowym". Zamkniętych w nim pozostawało około 40-50 tys. osób. Zmieniła się także jego struktura społeczna. - W dużym stopniu byli to ludzie zdolni do pracy. W mniejszym były już tam dzieci i osoby starsze. Chodziło przede wszystkim o zachowanie tych ludzi, którzy są produktywni. A dla nich było istotne, żeby te ostatnie chwile spędzić w walce, z bronią w ręku - podkreśliła badaczka.

Przypomniała jednak, że broni w getcie było bardzo niewiele. Mieli ją jedynie członkowie Żydowskiej Organizacji Bojowej czy Żydowskiego Związku Wojskowego. - I to w niewielkich ilościach - zaznaczyła gościni Piotra Maślaka. - Natomiast myślę, że to było bardzo ważne dla tych ludzi, żeby zbrojnie wystąpić przeciwko niemieckiemu okupantowi, żeby przeciwstawić się jemu właśnie w walce - wyjaśniła. 

79. rocznica wybuchu powstania w getcie warszawskim

Dr Grądzka-Rejak zwróciła także uwagę na panujące w getcie nastroje. - To był też taki moment, w którym mogło w ogóle do takiego powstania dojść. Kiedy upadła nadzieja, że ludzie przetrwają w getcie; że getto jest formą - co prawda opresyjną - ale to jednak będzie ta forma, w której przetrwają do końca wojny. I po Wielkiej Akcji Likwidacyjnej rzeczywiście ten koncept upadł - podkreśliła. Jak dodała, zaczęto przygotowywać się do walki. 

- Bo powstanie nie wybuchło z dnia na dzień - zaznaczyła. Tych kilka miesięcy między zakończeniem Wielkiej Akcji Likwidacyjnej we wrześniu 1942 roku a początkiem powstania w kwietniu 1943 roku przebywający na terenie getta w Warszawie Żydzi wykorzystali więc na stworzenie sieci bunkrów, kryjówek podziemnych, schronów, oraz zakup broni po tzw. aryjskiej stronie. 

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM