Zełenski zaprosił Macrona na Ukrainę. Żeby prezydent Francji stwierdził dokonywane przez Rosjan ludobójstwo

Prezydent Wołodymyr Zełenski zaprosił prezydenta Francji Emmanuela Macrona na Ukrainę, aby ten stwierdził dokonywane tu przez Rosjan ludobójstwo.
Zobacz wideo

Podczas wywiadu dla stacji BFM TV Wołodymyr Zełenski nazwał nieuznanie faktu ludobójstwa na Ukrainie przez Macrona za "bolesne". - Myślę, że Macron sformułował to z prawnego punktu widzenia. I naprawdę wierzę, że zrozumie, że to ludobójstwo, kiedy tu przyjedzie. Zapraszam go, tak jak zapraszam każdego lidera – podkreślił prezydent Ukrainy.

Po odbiciu podkijowskiej Buczy z rąk wojsk rosyjskich znaleziono setki ciał zamordowanych mieszkańców. Część miała związane ręce, ślady tortur. Jak poinformował mer Buczy, większość ludzi została zastrzelona.

Zarówno prezydent Macron, jak i jego rywalka w wyborach prezydenckich Marine Le Pen odmówili w ostatnich dniach nazwania zbrodni dokonywanych na Ukrainie przez Rosjan mianem ludobójstwa.

Prezydent Francji stwierdził, że byłby ostrożny z używaniem terminu "ludobójstwo", "ponieważ te dwa narody (Rosjanie i Ukraińcy - red.) są braćmi".  - Chcę nadal próbować, na ile się da, powstrzymać tę wojnę i odbudować pokój. Nie jestem pewien czy eskalacja retoryki przyczynia się do tego - stwierdził w rozmowie z nadawcą publicznym - France 2.

Wypowiedź wywołała w Ukrainie oburzenie. - Jesteśmy rozczarowani postawą prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który odmówił nazwania "ludobójstwem" działań rosyjskich wojsk na Ukrainie, lecz powiedział, że narody Ukrainy i Rosji są jak bracia - przekazał rzecznik prasowy ukraińskiego MSZ Ołeh Nikołenko.

Teraz z kodem: UKRAINA odsłuchasz każdą audycję i podcast TOK FM. Aktywuj kod tutaj ->

DOSTĘP PREMIUM